Między Mną a Mną
-
Można oczy zamknąć na rzeczywistość, ale nie na wspomnienia. — Stanisław Jerzy Lec
36 minut 17 sekund tyle trwała moja piątkowa rozmowa telefoniczna z pewnym młodym człowiekiem, którego 21. lat temu trzymałam w swoich ramionach, w śnieżnobiałym beciku do chrztu w kościele Mariackim w Gdańsku. Rolę matki chrzestnej wzięłam sobie do serca. Czasami odnoszę wrażenie, że byłam współodpowiedzialna za wychowanie tego dorosłego mężczyzny. Rozmawialiśmy z radością i tęskonotą w głosie. O wszystkim. On cieszył się, że dzwonię z gratulacjami po zdanym egazminie na prawo jazdy. Ja cieszyłam się, że w jego życiu pojawił się kolejny sukces. Sukcesy w życiu są ważne – uświadamiają, że kroczymy właściwą drogą. Sukcesy pokazują, że nie ma rzeczy, sytuacji niemożliwych dla ludzi proaktywnych. Na koniec rozmowy powiedziałam, że będę trzymać kciuki za kolejne sukcesy – teraz już osobiste & zawodowe. Zapytał kiedy będzie mógł mnie usłyszeć ponownie – odpowiedziłam, że jak tylko upewnię się, że Chrystus Zmartwychwstał – natychmiast zadzwonię mu to powiedzieć
)Od kilku dni – dzieki wspaniałomyślności mojej teściowej – witam dni piosenką, która rozpromienia najbardziej zaspane lica. Tak, mam starą duszę – nauczyłam się z tym żyć. Nie wiem czy pamiętacie Stare Kino: a w nim fenomenalną Helenę Grossównę „Bystra” – Powstaniec Warszawski, wybitna aktorka filmowa, piosenkarka, tancerka. W filmie zadebiutowała w 1935 roku. Do wybuchu wojny zagrała w 17 filmach, m.in. w „Zapomnianej melodii” – rola Helenki przyniosła aktorce ogromną popularność. Po Powstaniu Warszawskim została wywieziona do obozu jenieckiego Stalag XI A Gross Lübars, a stamtąd do Stalagu VI C Oberlangen, gdzie 12 kwietnia 1945 r. doczekała wyzwolenia przez Pułk Strzelców Konnych 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka.
Użytkownik Starbucks76 zaktualizował swój stan: 2012-02-18 03:52:08 · Wyświetl
Lubię wspominać.Z oddali czasu wszystko jest fajne.
Zawsze w niedzielę brakuje mi programu ” W starym kinie” pana Janickiego. Jego melodia przewodnia i zapach rosołu…
Mam dwie chrześnice ale kiepska ze mnie matka chrzestna, jak to sobie uświadamiam. Mam nadzieję, że nigdy nie jest za późno na poprawę….