1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Martwisz się na zapas i zawsze zakładasz najgorsze? Psycholog wskazuje 4 słowa, które zmieniają perspektywę

Martwisz się na zapas i zawsze zakładasz najgorsze? Psycholog wskazuje 4 słowa, które zmieniają perspektywę

(Fot. Zinkevych/ Getty Images)
(Fot. Zinkevych/ Getty Images)
Szczęśliwy ten, kto wciąż widzi przed sobą jedynie bezkresny ocean możliwości. Wielu ludzi nigdy nie wypływa na szerokie wody, bo na mieliznę spychani są przez swoje własne złowróżbne myśli. Jak odzyskać swobodę robienia tego, czego się chce, gdy towarzyszą nam obawy i lęki?

„Co by było gdyby” to jedna z moich ulubionych gier z dzieciństwa. Razem z przyjaciółmi ochoczo zapisywaliśmy u góry kartki najbardziej niedorzeczne pytania, jakie nam się nasunęły, zaginaliśmy krawędź i podawaliśmy ją dalej, by ktoś inny dopisał równie absurdalną odpowiedź (z tym że na swoje własne pytanie). Na koniec, zanosząc się histerycznym chichotem, czytaliśmy całą zupełnie nieskładną sesję Q&A.

Zwykle jednak, kiedy zaczynamy „gdybać”, nie jest nam do śmiechu. Zamiast roztrząsać, co by było, gdyby babcia miała wąsy albo krowy potrafiły latać, tworzymy w głowie fatalistyczne wizje. „Co będzie, jeśli zwolnią mnie z pracy?”, „Co się stanie, jeśli obleję test?”, „A co, jeśli rodzina nowego partnera mnie nie polubi?”. Ogólnie – co by było, gdyby wszystko ułożyło się w sposób kłopotliwy i niewygodny? Jakby lada moment tuż pod naszym nosem miały rozegrać się najbardziej dantejskie sceny? Nawet jeśli nie ku temu wystarczających przesłanek.

Umysł lubi płatać nam figle i wpędzać w pętle zamartwiania się – zwłaszcza wtedy, gdy stoi przed nami ważne wyzwanie i w związku z tym mamy skołatane nerwy. Ba, stres i destrukcyjne myśli dopadają nas czasem również w najmniej oczekiwanych momentach: kiedy teoretycznie mamy wolny dzień, grzeją nas promienie słońca, a wiatr szumi w drzewach. A my i tak wybiegamy myślami do poniedziałkowego harmidru w pracy albo rozważamy, co by było, gdyby nagle zerwała się wichura i... spadła na nas gałąź.

Nie walcz z myślą – nazwij ją

Jak ukoić ten męczący wewnętrzny dialog? Amerykański psycholog Jeffrey Bernstein uważa, że przepis jest banalnie prosty. „Nie musisz walczyć z trudnymi myślami ani próbować zastępować ich tymi pozytywnymi” – tłumaczy na portalu „Psychology Today”. Problemem nie jest bowiem samo snucie pesymistycznych prognoz, ale traktowanie ich jak nieodwoływalnego wyroku, który tylko czeka na egzekucję. Specjalista radzi więc, by nazwać swoje myśli i stworzyć wobec nich dystans przy pomocy 4 niepozornych słów: „Mam taką myśl, że...”.

Tzn. w zastępstwie powtarzania sobie „A co, jeśli coś pójdzie nie tak?”, mów sobie: „Mam taką myśl, że coś pójdzie nie tak. Ale to tylko myśl”.

Podobnie: zamiast „A co, jeśli mnie wyśmieją?” – „Mam taką myśl, że mnie wyśmieją”; zamiast „Co, jeśli nie dam sobie rady?” – „Mam taką myśl, że nie dam sobie rady. Ale to tylko myśl” – i tak dalej. Im więcej wolnej przestrzeni pozostanie między tobą a wytrącającą cię z równowagi myślą, tym mniej będzie ona słyszalna. W efekcie przestaniesz postrzegać ją jako logiczną i absolutną prawdę. Będzie ona tylko myślą – wytworem umysłu, sekwencją słów i obrazów, a nie niepodważalnym faktem. Nie chodzi nawet o ocenę prawdopodobieństwa, czy ten czarny scenariusz się spełni. Lecz o uznanie, że ograniczające myśli, które sami budujemy w głowie, nie powinny blokować nas przed realizowaniem naszych pragnień i potrzeb w rzeczywistości.

Autor zaczerpnął tę ideę z terapii Akceptacji i Zaangażowania (ACT), a jej fachowa nazwa to „dyfuzja poznawcza”. Będzie ona szczególnie przydatna w momencie, gdy poczujesz, że twoje myśli paraliżują cię przed kolejnym krokiem. Kiedy wytwory twojej wyobraźni będą powstrzymywać cię przed spróbowaniem nowej aktywności, wzięciem udziału w spotkaniu towarzyskim czy podjęciem decyzji o aplikowaniu na wyższe stanowisko, tych kilka prostych słów może pomóc ci odzyskać poczucie wolności. Nie musisz więc na siłę próbować pozbyć się niewesołych myśli. Wystarczy, że zmienisz swój stosunek do nich.

Artykuł opracowany na podstawie: Jeffrey Bernstein, „5 Words That Quiet Your Loudest "What If" Worries”, psychologytoday.com [dostęp: 12.06.2026]

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE