1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Czym jest teoria pustej łodzi? Ta popularna metoda radzenia sobie ze złością ma pewien haczyk

Czym jest teoria pustej łodzi? Ta popularna metoda radzenia sobie ze złością ma pewien haczyk

(Fot. Onne van der Wal/Getty Images)
(Fot. Onne van der Wal/Getty Images)
Czy można przestać się złościć, jeśli uświadomimy sobie, że druga osoba nie chciała nas skrzywdzić? Zwolennicy tzw. teorii pustej łodzi przekonują, że tak. Ta wywodząca się z filozofii taoistycznej przypowieść od lat inspiruje nauczycieli mindfulness i autorów poradników rozwoju osobistego. Jednak, jak zauważa psycholog społeczny Daniel R. Stalder, rzeczywistość okazuje się znacznie bardziej skomplikowana.

Spis treści:

  1. Na czym polega teoria pustej łodzi?
  2. Czy tłumienie złości może przynieść odwrotny efekt?
  3. Czy teoria pustej łodzi jest bezużyteczna?

Na czym polega teoria pustej łodzi?

Starożytna taoistyczna przypowieść opowiada o człowieku płynącym łodzią we mgle. Kiedy inna łódź nagle w niego uderza, odruchowo wpada w gniew. Chce krzyczeć na nieuważnego sternika, ale po chwili odkrywa, że druga łódź jest pusta. Po prostu oderwała się od brzegu i dryfowała bez niczyjej kontroli. W tym momencie złość znika. Nie ma przecież osoby, na którą można ją skierować.

Wielu ekspertów od rozwoju osobistego wykorzystuje tę historię jako metaforę relacji międzyludzkich. Influencerzy i wszelkiej maści coachowie sugerują, że wiele przykrych zachowań innych osób nie wynika ze złej woli, lecz z ich własnych problemów, trudności czy ograniczeń. Twierdzą, że jeśli spojrzymy na nich jak na puste łodzie, łatwiej będzie nam odzyskać spokój.

„Bardziej niż czymkolwiek innym złość jest przypisaniem winy” – zauważał badacz emocji James Averill.

Oznacza to, że bardzo często pojawia się ona wtedy, gdy uznajemy, że ktoś świadomie nas skrzywdził lub działał przeciwko nam. Właśnie dlatego zmiana perspektywy bywa pomocna. Myśl, że druga osoba również mierzy się z własnymi problemami i nie zawsze kieruje się złymi intencjami, może pomóc nam zmniejszyć napięcie. Takie podejście pomaga niektórym spojrzeć na trudne sytuacje z większą empatią.

Dr Daniel R. Stalder, psycholog społeczny i profesor psychologii na Uniwersytecie Wisconsin–Whitewater, zwraca jednak uwagę, że teoria pustej łodzi upraszcza naturę ludzkich emocji. Złość może pojawić się nawet wtedy, gdy nie ma konkretnej osoby, którą można obarczyć odpowiedzialnością. Wpływ na nią mają między innymi: stres i przemęczenie, głód, upał, hałas, ból, tłok i przeciążenie bodźcami, czy frustracja związana z niezrealizowanymi celami. W takich momentach niekoniecznie potrzebujemy osoby odpowiedzialnej za nasze emocje.

Czy tłumienie złości może przynieść odwrotny efekt?

Psycholog podkreśla, że przekonywanie ludzi, iż nie powinni się złościć, może być problematyczne. „Niektóre osoby odbierają takie komunikaty jako podważanie własnych uczuć lub nawet formę victim blamingu” – zwraca uwagę dr Stalder. Ekspert podkreśla, że emocje same w sobie nie są błędem. Złość może informować nas o przekroczonych granicach, niesprawiedliwości lub niezaspokojonych potrzebach. Próba natychmiastowego wyciszenia jej za wszelką cenę nie zawsze prowadzi do spokoju.

Co więcej, proces może przebiegać odwrotnie, niż zakłada teoria pustej łodzi. To nie tylko przypisanie komuś złych intencji wywołuje gniew. Czasem to właśnie złość sprawia, że zaczynamy gorączkowo szukać osoby odpowiedzialnej za nasze cierpienie.

„Pod wpływem silnych emocji człowiek staje się raczej prawnikiem próbującym zbudować argumentację na poparcie swojej sprawy niż sędzią poszukującym prawdy” – przekonuje psycholog społeczny Jonathan Haidt.

W efekcie nawet pusta łódź może przestać wydawać się taka pusta. Według psychologii społecznej ludzkie zachowania są niemal zawsze wynikiem połączenia cech osobowości i okoliczności, w jakich się znajdujemy. Oznacza to, że rzadko można mówić wyłącznie o złej woli lub wyłącznie o przypadku. Z jednej strony warto pamiętać, że inni ludzie mają własne ograniczenia i problemy. Z drugiej nie oznacza to, że należy całkowicie zwalniać ich z odpowiedzialności za wyrządzone szkody.

Czy teoria pustej łodzi jest bezużyteczna?

Wręcz przeciwnie. Dr Stalder uważa, że zawiera ona cenną lekcję, pod warunkiem że traktujemy ją z odpowiednią ostrożnością i dostrzegamy jej niuanse. Nie chodzi bowiem o zaprzeczanie własnym emocjom ani o usprawiedliwianie każdego zachowania innych ludzi.

„Łódź rzadko bywa naprawdę pusta, wciąż powinniśmy pociągać innych do odpowiedzialności za zachowania, które wyrządzają krzywdę, a samo rozważenie możliwości, że za daną sytuacją stoją nieprzewidziane okoliczności, może zmniejszyć gniew i lęk” – podsumowuje ekspert.

Źródło: Daniel R. Stalder, What the Empty Boat Theory Gets Wrong About Anger, psychologytoday.com [dostęp: 15.06.2026]

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE