O segregacji rasowej w filmie „Nie jestem twoim murzynem”

NEGRO© Dan Budnik/mat.pras. filmu

To wielki szok zdać sobie sprawę w wieku 5, 6 czy 7 lat, że Indianie zabijani przez Garry’ego Coopera, za którego trzymamy kciuki, są nami – mówi James Baldwin w filmie „Nie jestem twoim murzynem”. Nominowany do Oscara obraz w reż. Raoula Pecka już w kinach.

reklama

Raoul Peck wykorzystał w swoim filmie niedokończoną książkę „Remember This House” Jamesa Baldwina, słynnego afroamerykańskiego powieściopisarza i eseisty. Baldwin nie dokończył książki przed swoją śmiercią w 1987 roku. Pozostawił zaledwie trzydzieści stron, a spadkobiercy pisarza powierzyli rękopis reżyserowi Raoulowi Peckowi.

Książka i film przedstawiają historie następujących po sobie zabójstw trzech przyjaciół Baldwina: Medgara Eversa, Malcolma X i Martina Luthera Kinga, ale także wiele historii zwykłych ludzi i ich walkę o godność. Raoul Peck opowiada o segregacji rasowej, prześladowaniach i walce o prawa Afroamerykanów w USA, wykorzystując bogaty zasób archiwalnych filmów i zdjęć.

„Westerny mają ukuć w nas przekonanie, że nie doszło do zbrodni”

W filmie wykorzystane zostały także filmu i zdjęcia z popkultury – m.in. fragment filmu „Dyliżans” Johna Forda. – Nienawidziłem i bałem się tych bohaterów, bo brali zemstę we własne ręce. Uważali zemstę za nasze prawo. I zrozumiałem jedno: moi rodacy byli moimi wrogami. Podejrzewam, że westerny mają ukuć w nas przekonanie, że nie doszło do zbrodni. Z masakry uczyniliśmy legendę – słyszymy w filmie słowa Jamesa Baldwina.

Film był nominowany do Oscara® w kategorii Najlepszy Pełnometrażowy Film Dokumentalny oraz otrzymał wyróżnienie Jury Ekumenicznego i Nagrodę Publiczności w sekcji Panorama na Festiwalu Filmowym Berlinale 2017.

mat.pras. Against Gravity