Justyna, siostra mojej

Piotr Kalata

Już sama obecność w Teatrze Academia na warszawskiej Pradze, to niezwykłe przeżycie. Teatr mieści się w starej kamienicy, w mieszkaniu na drugim piętrze. Surowość klatki schodowej wpisana jest w praski klimat artystyczny. Wchodzę do teatru otwierając stare drewniane drzwi. Wnętrze jest słabo oświetlone, w „foyer” czekają trzy osoby. Zatem jest nas czworo. Ciekawym doświadczeniem jest obejrzenie spektaklu w tak niewielkim gronie. Stwarza się atmosfera intymności i bezpośredniego spotkania. A taki też jest najnowszy spektakl Teatru Academia – intymny, ale i tajemniczy.
„Justyna, siostra mojej” to studium schizofrenicznej psychiki młodej kobiety. Próba uchwycenia, dotknięcia tego, co nieznane i nienazwane. Co jest rzeczywiste, a co urojone? Gdzie biegnie granica między jawą i snem? Co się dzieje, gdy tej granicy nie ma? Spektakl porusza te zagadnienia, pojawia się też pytanie dotyczące ludzkiej wrażliwości, a także społecznego funkcjonowania osób chorych na schizofrenię. Myślę, że poruszony został bardzo ważny temat, o którym właśnie w teatrze można i trzeba mówić.

reklama

Na początku spektaklu wszystko wydaje się być jasne: jest chora kobieta, siostra, która się nią opiekuje i jest lekarz. Ale z biegiem dramatu granice zaczynają się zacierać, niepokój wzrasta, bo jako widzowie, wiedząc coraz więcej, paradoksalnie wiemy coraz mniej. Spektakl jest bardzo ciekawie skomponowany, można by tę kompozycję nazwać pętlą, gdzie wszystko się zapętla i łączy, lecz w alogiczny sposób. W pewnym momencie pada zdanie: „Justyna, siostra mojej wyobraźni”, na początku zdanie jest klarowne, lecz przyglądając się temu, co dzieje się na scenie, nie wiadomo kim jest Justyna i czy w ogóle ma siostrę. Scenografia jest niesłychanie prosta. Białe krzesło, biała drabina, biały fotel. Wszystko to ustawione w czarnym wnętrzu. W spektaklu nie ma muzyki, czasem za to słychać przejeżdżający tramwaj. Jest tu atmosfera ciszy i pustki, która niepokoi. Jest skupienie na wnętrzu samotnego człowieka. To, co mnie w spektaklu ujęło, to niezwykła uważność i skupienie aktorów.

„Justyna, siostra mojej”. Reżyseria: Marcin Ehrlich. Występuj: Anna Kaźmierowska, Anna Szawiel, Tomasz Solich. Teatr Academia.