Zakupy w sklepie ekologicznym

123rf.com

Chcesz zrobić coś dla siebie i środowiska? Trudno uniknąć zanieczyszczeń, które wdychamy z powietrzem czy pijemy z wodą. Ale w przypadku jedzenia mamy wybór, tyle że za zakupy w sklepie ekologicznym płacimy więcej.
Ale nie zawsze na zakupach w sklepie ekologicznym wygrywamy lepszą jakość. Chociażby awokado ma tak grubą skórę, że wystarczy pamiętać, by umyć je przed obraniem i sam środek jest wolny od pestycydów. A przypraw korzennych – z racji ilości – zjadamy niewiele.

Albo ubrania! Produkcja bawełny leży na sercu wszystkich, którym dobro środowiska nie jest obojętne. Pola tej rośliny pochłaniają najwięcej pestycydów ze wszystkich upraw. Natomiast samo włókno, z którego wykonano ekologiczny T-shirt, nie ma wpływu na nasze zdrowie. Jest wielce nieprawdopodobne, by pozostałości pestycydów w tkaninie miały występować w tak dużych ilościach, by substancje te przenikały do naszego organizmu.

Mleko? Najbardziej obawiamy się, że zawiera pozostałości antybiotyków i hormonów. Zwierzęta hodowlane zażywają kilkakrotnie razy więcej tych specyfików niż wszyscy ludzie razem wzięci. To szczególnie groźne dla dziewcząt w okresie dojrzewania i świata mikrobów, który reaguje produkowaniem szczepów bakterii opornych na działanie antybiotyków. Tyle że krowom – producentkom mleka nie podaje się ani hormonów, ani antybiotyków.

Jaja? Kury nioski z reguły także hormonów wzrostu nie dostają. Z badań wynika, że jaja pochodzące z ferm przemysłowych nie zawierają o wiele więcej skażeń niż te od kur chodzących wolno. Fakt, że ekologicznie traktowane ptaki mogą dostawać jeszcze „suplementy diety”, które wzbogacają jaja w dodatkowe ilości witaminy A i kwasy omega-3, mają lepszy smak. No i nie tkwią przez całe życie w klatce niewiele większej od nich samych, co samo w sobie może być zachętą do zakupów w sklepie ekologicznym.

Mięso? Tu zdecydowanie wygrywamy, wołowina od krowy żywiącej się trawą ma więcej kwasów omega-3, które obniżają ryzyko wystąpienia nowotworów i chorób serca.

Owoce i warzywa? Z certyfikatem, czyli znaczkiem zielonego liścia, mają znacznie mniej pozostałości pestycydów i nawozów sztucznych. A smak nieporównywalnie lepszy niż z tradycyjnego źródła.