Jak nie popaść w chandrę po powrocie z urlopu?

123rf.com

Powroty z wakacji bywają trudne. Zwłaszcza jeśli od razu rzucimy się w wir zadań. Jak przetrwać pierwsze dni w pracy?
Z urlopu wracamy wypoczęci, ze świeżą głową, ale przyzwyczajeni do znacznie wolniejszego, letniego tempa. Nie ma siły, by od razu działać na pełnych obrotach. Takie próby mogą skończyć się tylko frustracją i zniecierpliwieniem. Oto klika sposobów na „miękki powrót z urlopu”.

reklama

Przed wyjazdem
To rada dla tych, którzy są jeszcze przed urlopem. Warto zawczasu przygotować sobie miękkie lądowanie. Oprócz listy zadań, którą zostawiamy kolegom, którzy będą nas zastępować, robimy drugą dla siebie. „Spisujemy to, co może nas czekać po powrocie – kilka głównych zadań, projektów. Możemy też zawczasu rozesłać maile z prośbami o raporty czy informacje, które nam się przydadzą po urlopie. Odpowiedzi będą czekały na naszej skrzynce”, radzi Bartosz Struzik z międzynarodowego serwisu z ofertami pracy MonsterPolska.pl.

Urlop z zapasem
Jeśli wyjeżdżamy na wakacje, idealnie jest tak zaplanować sobie powrót, by mieć choć dzień, dwa zapasu po powrocie. To czas, by przestawić organizm z trybu letniego na zawodowy, np. spróbować pójść trochę wcześniej spać.

Bądźmy dla siebie łagodni
Pierwszego dnia warto zjawić się w pracy wcześniej. Zanim się zacznie codzienny, nerwowy gwar, będziemy mieć chwilkę na oswojenie się. „Niech to będzie czas dla siebie – na przejrzenie poczty, przeczytanie maili, odsłuchanie poczty głosowej. Jeśli przygotowaliśmy sobie wcześniej listę zadań, możemy ją na spokojnie przejrzeć. Może w międzyczasie pojawiły się zadania, którymi trzeba się zająć w pierwszej kolejności”, radzi ekspert,

Najważniejsze jednak, by nie przesadzać. To normalne, że po urlopie działamy na wolniejszych obrotach. Dla wszystkich jest to zrozumiałe, że nie weźmiemy od razu na siebie wielu zadań. Nie ma co szarżować.

Zachowaj wakacyjny klimat
A po pracy koniecznie trzeba zrobić coś przyjemnego. Można umówić się ze znajomymi na oglądanie zdjęć z wakacji, pójść do kina czy na spacer. Co z tego, że jest poniedziałek!? Każdy sposób jest dobry, by zachować letnią energię jak najdłużej.