Świat bez dziecięcych zabawek

123rf.com

Co byście zrobili, gdybyście nagle znaleźli się z Waszym dzieckiem w jakiejś głuszy, z dala od cywilizacji i dziecięcych zabawek? Musielibyście rozejrzeć się uważnie. Bardzo szybko okazałoby się, że pretekstów do zabawy jest wokół całe mnóstwo. I prawdopodobnie byłyby to bardziej rozwijające zabawy niż te, w których udział biorą rekwizyty w postaci lalek, samochodzików czy klocków.
Zostawmy na chwilę wszystkie edukacyjne, kreatywne i ekologiczne zabawki. Odłóżmy na półkę gry, puzzle, kolejki, domki dla lalek i wyobraźmy sobie, że nie mamy w domu gotowców. Tylko to, co w kuchennej szufladzie, schowku na narzędzia i pudełku z przyborami do szycia. Trąci nudą? Nic podobnego.

Gdy dziecięce zabawki idą w kąt, a do akcji wkracza dorosły i pokazuje dziecku świat, nie ma mowy o nudzie. Dzieci uwielbiają bawić się z dorosłymi, bo mogą ich podpatrywać i naśladować. Zabawa z rodzicem lub opiekunem uczy bardzo ważnej rzeczy: słuchania. Wydając proste polecenia, zadając pytania i odpowiadając na nie powoli i wyraźnie, rozwijamy w dzieciach sprawność językową. Jeśli wymyślimy zabawę, podczas której dziecko będzie musiało poradzić sobie z jakimś prostym zadaniem, nauczymy w ten sposób malca samodzielności i rozwiązywania problemów, uważnej obserwacji otoczenia i wyciągania wniosków. I, co może zabrzmieć trywialnie, ale w rzeczywistości jest bardzo ważną umiejętnością: nauczymy go, jak się bawić.

Przejdźmy do części praktycznej. Zacznijcie od spaceru i rozmowy o tym, co Was otacza. Poobserwujcie przyrodę, zwierzęta, ludzi. Potupcie nogami, poskaczcie, pobiegajcie. Pokażcie dziecku, co może zrobić ze swoim ciałem. Stanie się bardziej świadome siebie i swoich możliwości, szybciej też nauczy się nazw poszczególnych części ciała. Wasze palce, za pomocą flamastra i kilku kresek, mogą zamienić się w kukiełki, ślimaki lub króliki, które ze sobą zawzięcie dyskutują i potrafią rozśmieszyć malucha nawet w najbardziej stresujących dla niego momentach.