Kołonotatnik. Blog Tomasza Jastruna
-
Wtorek
Przytulam dzisiaj wszystkich przytulnych. ’Tylko czułość idzie do nieba. W Pierwszym pr radia po 10..mam o tym mówić. SmS jako pukanie do serca…Słowa które oblewają nas krwią słodką i krwią gorzką…///.
Godziny program „Cztery pory roku” i dwa wejścia… Prowadzący przeczytał ku memu zaskoczeniu mój wiersz z tomu „Tylko czułość idzie do nieba” . Oto on, teraz dla wszystkich moich czytelników.///
Jeszcze raz czułość
Kolor oczu wyfrunie spod brwi
I zamieszka w innym lesie
Pocałunki zwiędną
Wiatr straci moc i zapach
Ten sam wiatr
Który rozwiewał ci włosy
Ocaleje nasza czułość
Kamyk z jasnym okiem
Turlany przez fale
Tam i z powrotem
Tenis, w szatni przypadkiem spotykam Maksi, ale ona ładna, trenuje tu kogoś . Świetnie mi się gra, Ł. zgnębiony , ma powód, ale dzielnie odbija. Nigdy nie grałem tak mocno, wchodzą mi kończące returny . Partnerowi pęka struna w rakiecie, nie chce jednak mojej zapasowej. Cały on. Ileż razy nam coś pęka, ale tego nie widać. ///
Krzyś z Toronto pisze : Skonczylem ksiazke o Danucie Walesowej. Prosta kobieta z klasa. Wyczuciem, Charakterem. Umie sie znalezc w najtrudniejszych sytuacjach. Do tego ladna, z wdziekiem i ogromna naturalnoscia. Gdy ogladalem w Berlinie Zach. przyjmowanie przez nia nagrody Nobla dla Walesy i sluchalem jej przemowienia…zatkalo mnie. Nie tylko ze wzruszenia, ale z klasy, ktora wlasnie pokazala. Opadla mi szczeka – ze zdumienia. I pozytywnego zaskoczenia. A potem fala ogromnej radosci i wrecz dumy. Dodala mi sil i energii w tym 1983 roku, gdy wszystko wokol mi sie sypalo. Miejscami smakowite kaski – o sobie i o innych. Jeden wrecz nieprawdopodobny – o mezu. Zacytuje Ci ” Kiedys postanowil, ze bede siedziala przy komputerze i bedziemy ze soba rozmawiac przez skype’a. On na dole, ja na gorze czy odwrotnie, zreszta nieistotne. Doslownie! My, przebywajac w naszym domu, mamy ze soba rozmawiac za posrednictwem maszyny!?” Po tej ksiazce zrobilo mi sie troche zal Walesy. Bo okazuje sie, iz jest bardzo zamknietym czlowiekiem a do tego pozbawionym czulosci. On sie karmil ludzmi, ludzkim uznaniem i to bylo (i chyba dalej jest) dla niego jak narkotyk. Ale nigdy nie zapomne go z sierpnia 80, zawsze bede cenil i twierdzil, ze byl wtedy najlepszy, ze mial niezbedna charyzme, Mimo ze Gwiazda mowil inteligentniej i bardzo dosadnie. Zaskakujaco rozsadnie. I co sie porobilo.//
A no właśnie. Andrzeja Gwiazdę przecież nieźle znałem i jego żonę . Nigdy bym nie przypuszczał, że tak odjadą. ///
A panią Danutę poznałem w Sztokholmie. Więc wiem, że jej klasa nie jest bezwzględna. Ale czyja jest? ///
Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan: 2012-02-14 08:01:30 · Wyświetl
Problem wielki,pękły szelki! I co zrobić? To jest problem.
coś pęka, a potem czasem (z czasem) może się zasklepić, byle w międzyczasie się nie rozsypało … czułość, jak plaster na wsobne pęknięcia, ale do niej jak w kolejkach do siebie, po czułość na końcu za koniecznością, niemożnością, nieśmiałością, obowiązkiem, powinnością, wstydem, winy poczuciem, przeczuciem …