Agata Tuszyńska „Oskarżona: Wiera Gran”

Materiały prasowe

Obok Marysi Ajzensztadt pieszczotliwie zwanej słowikiem getta Wiera Gran była najbardziej znaną artystką warszawskiego getta. Marysia zginęła podczas jednej z pierwszych akcji likwidacyjnych, Wiera przeżyła. Po lekturze poruszającej biografii „Oskarżona: Wiera Gran” pióra Agaty Tuszyńskiej, trudno powiedzieć, która z nich zapłaciła wyższą cenę…
Pewnego dnia pod drzwiami paryskiego mieszkania starej, na wpół obłąkanej kobiety pojawiła się znana biografistka. Długo drzwi pozostawały zamknięte, a właścicielka zaklinała pisarkę, by odeszła. Aż nadszedł dzień, w którym zamek zazgrzytał i Agata Tuszyńska weszła do życia Weroniki Grynberg znanej pod artystycznym pseudonimiem jako Wiera Gran. Do życia przedwojennego – w którym piękna, obdarzona zachwycającym altem artystka podbijała serca publiczności. Do życia wojennego – w którym Wiera śpiewała szlagiery w kawiarii Sztuka, akompaniował jej słynny „Pianista” – Władysław Szpilman, a na pobliskich uliach obfite żniwo zbierała śmierć. I do życia powojennego – w którym artystkę, gdziekolwiek by się znalazła, ścigały oskarżenia o kolaborację z Niemcami oraz owianą złą sławą „Trzynastką”, zwaną żydowskim gestapo.

reklama

I nieważne było, że została dwa razy formalnie uniewinniona, że świadkowie, zeznający na jej niekorzyść gubili się w zeznaniach i najczęściej powoływali się na pogłoski, a nie na to, co sami widzieli. Siła raz rzuconego oskarżenia, powtarzanego wielokroć, doprowadziła zaszczutą Wierę Gran do paryskiego mieszkania, w którym za szczelnie zasłoniętymi oknami, wśród pokrytych kurzem rupieci, wsluchiwała się w głosy oskarżycieli i próbowała z nimi – nadal bezskutecznie – polemizować.

Kontrowersje wzbudziły przytoczone w książce wspomnienia Wiery Gran o Władysławie Szpilmanie. W pamięci Gran nie jest tylko jej akompaniatorem. I nie jest tylko człowiekiem, który jako pierwszy rzucił jej oskarżenie prosto w twarz (nota bene opierając się o zasłyszane plotki, co sam przyznał). Wiera Gran twierdzi, że widziała Szpilmana w czapce żydowskiego policjanta, gdy wywlekał z domów kobiety, ciągnąc je za włosy delikatnymi dłońmi pianisty. Kobiety, które żydowska policja siłą doprowadzała na Umschlagplatz. Andrzej Szpilman – syn kompozytora – już zapowiedział walkę w sądzie o dobre imię ojca.

Wiera Gran w sądzie z oskarżeniemi wygrała. Przegrała z nimi w życiu.