Kwietniowe hity dla najmłodszych czytelników – „Gregor i Niedokończona Przepowiednia” oraz „Chowańce”.

Jeżeli Twoje dziecko pokochało niegdyś takich bohaterów kreskówek, jak wielki czerwony pies

reklama

Clifford, Mały Miś czy sympatyczna ośmiornica o imieniu Oswald, istnieje bardzo duża szansa, że dziś

zaprzyjaźni się z postaciami wypełniającymi karty nowej serii fantasy dla nieco starszych (9–12)

czytelników. „Kroniki Podziemia” były literackim debiutem Suzanne Collins, autorki wspomnianych

cykli rysunkowych dla najmłodszych, ale również (dla tych zdecydowanie starszych) bestsellerowych

„Igrzysk śmierci”. Zrobiło się znajomo, prawda?
„Gregor i Niedokończona Przepowiednia” to pierwszy z pięciu tomów wciągających „Kronik Podziemia”. Jedenastoletni Gregor i jego maleńka siostra Botka spadają przez kratkę wentylacyjną ze swojego nowojorskiego mieszkania wprost do ponurego Podziemia. Ludzie żyją tu wespół z olbrzymimi pająkami, nietoperzami, karaluchami i szczurami. Względny pokój między nimi jest jednak zagrożony. Fabuła serii osnuta jest wokół misji, jaka zostaje powierzona chłopcu, który zgodnie z Niedokończoną Przepowiednią ma się stać wybrańcem, wojownikiem ratującym Podziemie przed zagładą. W kolejnych księgach Gregor stawia czoło coraz trudniejszym wyzwaniom, ponieważ Podziemie pogrąża się w wojnie. Jego walka o przetrwanie – zarówno czysto fizyczne, jak i duchowe – stanowi nić łączącą wszystkie tomy.

Debiut literacki Suzanne Collins to również ujmująca historia o dojrzewaniu, przyjaźni i poświęceniu. Ważnym wątkiem jest także poszukiwanie przez dojrzewającego chłopca ojca, który… Ale to już trzeba wyczytać z kart tej niezwykłej historii. Starsi odbiorcy rozpoznają w niej wątki znane z wielu utworów, nie tylko literackich (Gregor to przecież nieletni Neo z Matriksa braci Wachowskich, by nie próbować sięgać dalej, choćby do Gwiezdnych wojen czy Tolkienowskiej trylogii cudnie przeniesionej na ekran przez Petera Jacksona). W tym sensie „Kroniki Podziemia” znakomicie reprezentują najlepsze cechy klasycznych opowieści, które bez kłopotu biorą we władanie umysły nieletnich pożeraczy książek.

„Spodobała mi się myśl, że pod Nowym Jorkiem tętni życiem podziemny świat, a nikt o tym nie wie. Że człowiek może zajmować się własnymi sprawami i nagle – ziuuu! – potknie się o coś w pralni i już staje oko w oko z karaluchem. Nie ma w tym magii, statków kosmicznych ani podróżowania w czasie, tylko bilet do innego świata za suszarką do ubrań”, opowiada o swym debiucie literackim Suzanne Collins.

Autorka w mistrzowski sposób buduje napięcie wokół historii, rozśmiesza lub wzrusza do łez, zaskakuje nagłymi zwrotami akcji, powoli odkrywa kolejne elementy łamigłówki. Przede wszystkim jednak do samego końca nie pozwala myśleć: „Wiem, jak to się skończy”.

Z kolei dla nieco młodszych czytelników (6–9) Wydawnictwo IUVI proponuje lekturę „Chowańców”, zabawnej i pouczającej serii, której głównymi bohaterami są obdarzone magicznymi mocami zwierzęta. Ich rolą jest pomaganie żyjącym w tajemniczej Bezkresji opiekunom, czarodziejom. Jeśli Wasze dzieci są jeszcze zbyt małe, by sięgnąć po historię najsłynniejszego absolwenta Hogwartu, a uwielbiają magiczne historie, „Gwiazdy przeznaczenia” z pewnością trafią do ich serc. Istnieją bowiem wszelkie, co najmniej wiarygodne, przesłanki, by uznać je za najlepsze preludium do późniejszej fascynacji światem Harry’ego Pottera. Dzieją się w nich bowiem rzeczy niesamowite…

W emocjonującej wyprawie chowańce stawiają czoła licznym nieprzyjaciołom, odsłaniając wstrząsający sekret sprzed wieków i odkrywając przeznaczenie, które na zawsze zmieni Bezkresję. Ich magiczna przygoda – mieszanka wzruszającej, trzymającej w napięciu akcji i ujmującego humoru – to wyjątkowe połączenie fantastyki i opowieści o przyjaźni. „Szykujcie się na wielką przygodę, pełną fantastycznych stworów, magicznych zaklęć, trujących roślin i niebezpieczeństw, w obliczu których ktoś bardzo mały może dokonać wielkich czynów, a ktoś wielki może okazać się zupełnie mały”, rekomenduje cykl wydawca.

Autorzy „Chowańców” – Adam Jay Epstein i Andrew Jacobson, scenarzyści filmowi pracujący m.in. dla MTV – promują na ich kartach takie wartości jak przyjaźń, lojalność i odpowiedzialność. Zaś klimatyczne, całostronicowe ilustracje oraz wyraźna duża czcionka sprawiają, że samodzielna lektura staje się dla dzieci interesującą alternatywą dla plastikowej i wrzaskliwej kultury masowej.

Z początku Aldwyn niewiele widział, tak ciemno było wewnątrz pomieszczenia. Potem jego oczy przyzwyczaiły się do półmroku i zauważył dziesiątki, nie, setki otwartych klatek ustawionych od podłogi po sufit. Wewnątrz nich siedziały zwierzęta wszelkiego rodzaju: maślane traszki i salamandry, lawendowe sokoły i leniwce trójpalczaste. Były też drozdy łyżkodziobe, borsuki i jeże pokryte kolcami, które wyglądały na jadowite…

Witajcie w świecie Bezkresji!