„Zapisane w wodzie”, nowy thriller Pauli Hawkins

Świat Książki/FB

Debiutancka „Dziewczyny z pociągu” przyniosła Pauli Hawkins międzynarodowe powodzenie. Nowa powieść dowodzi, że nie było to dziełem przypadku – thriller psychologiczny „Zapisane w wodzie”, który właśnie ukazał się na polskim rynku, wciąga jak matnia.
Neil Abott dzwoni do siostry Jules, z którą od lat jest w trudnej relacji, ale ta nie odbiera. Gdy Nel ginie w tragicznych okolicznościach, Jules postanawia rozwikłać tajemnicę jej samobójczej śmierci.W tym celu musi wrócić w rodzinne strony – choć nie chce tego, boi się powrotu do przeszłości i miejscowego Topieliska, gdzie odnaleziono ciało siostry. Kobieta dobrze pamięta czasy, gdy byłą zakompleksioną dziewczyną, pogardę Nel, niewyjaśnione konflikty, zaburzoną relację z matką, dziwne zachowania sąsiadów z których niemal każdy skrywa jakąś mroczną tajemnicę. Ale pomimo lęków jedzie do domu.

reklama

Hawkins opisuje losy śledztwa Jules w dynamicznym, pełnym napięcia kryminale. Ten styl dobrze już znamy z bestsellerowej „Dziewczyny z pociągu”: pozornie niewinne drobiazgi urastają do wielkich problemów, długo tłumione emocje wybuchają ze zdwojoną siłą i codzienność staje się nie do zniesienia. Przedziwne towarzyskie układy, pełne złych emocji relacje rodziców i ich dorosłych dzieci… Wszystko to dobrze znamy niezależnie od tego, na jakiej szerokości geograficznej mieszkamy.

Mroczne Topielisko jest dla Jules symbolem wszystkiego co złe, niewyjaśnione i groźne. Czytając tę powieść, wspominałam moje dawne wakacje na wsi. Tam też były takie miejsca przeklęte: żwirownia za wsią, ciemna dolina za lasem, gdzie po zmroku lepiej było się nie zapuszczać. Po okolicy biegał w szale pijany sąsiad z siekierą. Jestem pewna, że gdyby Paula Hawkins zawitała do tamtej wsi, napisałaby równie porywającą historię.

Oczywiście jest to powieść popularna, a kilka razy tłumaczenie wydało mi się nieco chropowate – czy wręcz infantylne – ale jest to kolejny dobry kryminał Hawkins, z którym warto spędzić popołudnie wraz z wieczorem, radośnie zaniedbując obowiązki.

„Zapisane w wodzie”, Paula Hawkins, Świat Książki 2017, s.368