Na herbatę do Kenii

Kenia jest jednym z najstarszych regionów herbacianych w Afryce, trzecim co do wielkości producentem herbaty na świecie i największym jej eksporterem. Leży na równiku, dzięki czemu krzewy herbaciane uprawia się tu cały rok. To właśnie tutaj rozgrywa się akcja sfilmowanej z olbrzymim sukcesem powieści autobiograficznej Karen Blixen „Pożegnanie z Afryką”.
Aby poznać historię związaną z uprawą herbaty należałoby się cofnąć do 1903 roku, kiedy to jej ziarenka przywiezione z Indii zostały posadzone na dwóch akrach powierzchni. Dziś w Kenii aż 69000 hektarów ziemi przeznaczonych jest pod uprawę herbaty – pracują na nich lokalni robotnicy, będący pod ciągłą ochroną Kenijskiego Urzędu ds. Rozwoju Regionów Herbacianych (Kenya Tea Development Authority). Wschodnia część kraju to obszar, który charakteryzuje lekko wyższa jakość, ponieważ znajdują się tu wyspecjalizowane fabryki, zaopatrywane przez lokalnych rolników. W części zachodniej znaleźć można większe prywatne plantacje.

Eksport
Kenia eksportuje 348 tys. ton herbaty rocznie, co stanowi ponad 20% światowego eksportu. Równikowy klimat pozwala na uprawę przez cały rok. Herbata zbierana jest co 17 dni, a najlepszej jakości liście pozyskuje się ze zbiorów od lutego do marca. Odmiany kenijskich naparów są bardzo jasne, o czerwonym miedzianym kolorze i przyjemnym energetyzującym smaku. Kenia specjalizuje się w sposobie produkcji herbaty CTC, podczas której liście przechodzą przez walce przeciwbieżne, precyzyjnie je tnące. To herbata idealna do torebek, a ponieważ jest produkowana przez cały rok, jest ceniona za swoją świeżość.

Ciekawostki na temat upraw herbacianych w Kenii przygotowali eksperci Ahmad Tea London.