Wojciech Eichelberger: Targowisko niewolnic

123rf.com

Równość? Emancypacja? Fakt czy iluzja? A potrafisz nie depilować nóg? Jak sobie radzisz z obsesją seksownego ciała? Mówisz: sponsoring. Dlaczego? To przecież prostytucja. Przyznasz się, że krzyczałaś na dziecko? Czy odzyskałyśmy ciała, dusze i uwolniłyśmy się od winy i wstydu? – pyta Wojciech Eichelberger, psychoterapeuta.
W książce „Kobieta bez winy i wstydu” piszesz, że kobiety będą wolne, gdy odzyskają swoje ciała. Odzyskałyśmy?

Materialistycznie zorientowana cywilizacja wszystko uprzedmiotawia i konsumuje. W ostatnich dekadach ofiarą naszego konsumpcyjnego wampiryzmu stało się ciało – zniewolone przez fałszywą tożsamość naszego „ja”. Bo potrzeby „ja” i potrzeby ciała dramatycznie się rozmijają. „Ja” ma często destrukcyjny, wręcz zabójczy wpływ na ciało. Najbardziej dramatyczne przykłady agresji wobec ciała: obsesyjne operacje plastyczne, nadużywanie opalania, objadanie się albo głodzenie, nadużywanie alkoholu i używek, seksu, eksploatowanie ciała nadmierną pracą, treningiem sportowym, osaczanie go czarnymi, depresyjnymi lub paranoicznymi myślami itp. Nie dostrzegamy tego, że ciało zasługuje na bycie równoprawnym podmiotem w relacji z „ja”. Ani tego, jak wiele jego ważnych potrzeb ignorujemy, jak lekceważymy jego mądrość, święte prawo do zdrowia i przemijania.

Jednak wiele kobiet twierdzi, że właśnie dzięki ćwiczeniom i zabiegom urodowym zaprzyjaźniły się ze swoimi ciałami.

Jedna z moich koleżanek terapeutek, dużo pracująca z kobietami, powiedziała mi kiedyś: „Spotkałam wiele mądrych kobiet, uczciwie i owocnie pracujących nad ich stosunkiem do ciała, wśród nich zagorzałe feministki – ale nie spotkałam jeszcze takiej, która wyzwoliłaby się od depilowania nóg”. (Sama też depilowała!) Dlaczego wyzwolone kobiety depilują nogi? Możliwe hipotezy: Bo chcą się bardziej podobać mężczyznom? Bo nieświadomie ulegają estetyczno-erotycznej konwencji narzuconej przez mężczyzn?

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »