Olo Walicki „Kasze..be…”

Materiały prasowe

reklama

Już od pierwszego riffu kontrabasu i pierwszych taktów wokalizy wiemy, że słuchamy muzyki niezwykłej. I nagle rozpoczyna się recytacja w dziwnym języku…

Znany basista jazzowy – wsławiony współpracą z muzycznymi gigantami, od Namysłowskiego po Możdżera – realizuje pod własnym szyldem interesujące projekty z okolic jazzu. Tym razem są to okolice bliskie mu szczególnie: Olo Walicki mieszka i pracuje na Kaszubach (słynny skansen we Wdzydzach), tajemnicze zaś słowa płynące pośród dźwięków to teksty Damroki Kwidzyńskiej w języku kaszubskim. Olo Walicki udowodnił, że w folklorze regionu nie musi być nic archaicznego. To we Wdzydzach jest skansen, a na jego płycie muzyka na wskroś nowoczesna, elektroniczne klimaty klubowe i alternatywny rock uszlachetnione wyeksponowaną pracą kontrabasu oraz wokalizami solistek. Na naszym przytłoczonym zalewem oratoriów rynku płytowym „Kasze..be..” uderza świeżością. I wpisuje się w światowy trend sięgania do korzeni bez patosu i popadania w etnografię.