Coraz więcej osób choruje na Hashimoto

fot.123rf

Mimo, że nie istnieją oficjalne statystyki dotyczące liczby osób chorujących na Hashimoto, to w ostatnich latach nastąpił ogromny wzrost zachorowań na tę chorobę.
W Polsce wciąż niewiele się mówi o Hashimoto, chorobie, która potrafi całkiem poważnie uprzykrzyć życie. Jest to przewlekłe limfocytowe zapalenie tarczycy, chorobą o podłożu autoimmunologicznym. W normalnych warunkach układ immunologiczny chroni organizm przed zakażeniami, w tym wypadku odwraca się przeciwko niemu. Początkowo pozornie błahe objawy mogą okazać się wstępem do długiego i skomplikowanego leczenia. Dlatego warto wsłuchać się we własny organizm i w przypadku wątpliwości zaplanować wizytę u lekarza, który skieruje nas na właściwe badania. Należy pamiętać, że leczenie Hashimoto polega głównie na usuwania skutków, a nie przyczyny.

reklama

Pierwsze symptomy

Czujemy się zmęczeni, ospali, powolni, cera staje się sucha, wypadają włosy lub przybyło nam na wadze? Zazwyczaj taki stan rzeczy bagatelizujemy, nawet jeżeli nie widać jego końca. Jeśli taka sytuacja trwa zbyt długo, to znak, że najwyższa pora udać się do lekarza. Wtedy może okazać się, że nie jest to zwykłe przemęczenie lub stres, a groźna choroba Hashimoto.

Na tę chorobę zapadają głównie kobiety w średnim wieku, ale nie oznacza to wcale, że problem ten nie dotyczy osób młodszych. Co więcej, do specjalistów zgłaszają się zarówno mężczyźni, jak i dzieci. Narażone na nią są zwłaszcza osoby z cukrzycą. Pomimo, że nie ma twardych danych, które potwierdziłyby, że Hashimoto jest w 100% chorobą dziedziczną, to jednak specjaliści uważają, że ma ona podłoże genetyczne i te osoby, które miały w rodzinie podobny przypadek, powinny się zbadać na tę okoliczność. Zdarza się, że np. matka ma chorobę Gravesa-Basedowa wywołującą nadczynność tarczycy, a córka z kolei ma problem z niedoczynnością tarczycy.

W większości przypadków choroba Hashimoto prowadzi do niedoczynności tarczycy i poważnych komplikacji, których wynikiem jest destrukcja gruczołu, a nawet wystąpienie wola. Nieleczona lub nieprawidłowo leczona może doprowadzić do rozwoju insulinooporności, a w konsekwencji cukrzycy lub neurologicznych zmian w mózgu. Kobiety mogą mieć trudności z zajściem w ciążę. Dodatkowo rozwinięte wole tarczycowe może w skrajnych przypadkach utrudniać oddychanie i połykanie, poza tym stanowi widoczny defekt estetyczny. Nieleczona niedoczynność tarczycy w dużym stopniu przyczynia się do wystąpienia miażdżycy, zawałów, osteoporozy lub depresji. Im mniej czynnych komórek tarczycy i hormonów tarczycy, tym silniejsza jest stymulacja przysadki i wyższe stężenie TSH. Nie wiadomo, z jakiego powodu układ immunologiczny niszczy białka tarczycowe, uznając je za wrogie. Choroba rozwija się również często po porodzie. Wpływ mają również środki antykoncepcyjne, liczne infekcje i stres.