Przyroda u Hitchcocka

123RF.com

„Ptaki” – świetny thriller Hitchcocka powstały na kanwie autentycznych wydarzeń. Dopiero teraz naukowcy wyjaśnili, co było przyczyną samobójczego zachowania ptaków sprzed pół wieku.
Mieszkańcy jednego z miasteczek na kalifornijskim wybrzeżu wychodząc rano z domu zobaczyli przerażający widok. Trawniki i ulice pokrywały tysiące ciał konających i martwych mew. Większość ptaków roztrzaskała się o dachy i ściany domów. Opis tego wydarzenia zamieściła 18 sierpnia 1961 roku jedna z lokalnych gazet. Tego dnia czytał ją także Alfred Hitchcock. Tak narodził się pomysł nakręcenia filmu „Ptaki”. Sam scenariusz powstał na podstawie powieści Daphne du Maurier z 1952 roku, w której stada mew atakowały ludzi.

reklama

Tego lata w wodach Zatoki Monterey, na południe od San Francisco, masowo rozwijały się glony (a precyzyjniej okrzemki). Produkują one bardzo silną neurotoksynę – kwas domoikowy. Przy odpowiednim stężeniu substancja ta powoduje u ludzi objawy przypominające chorobę Alzheimera: kłopoty z wysławianiem się, zaniki pamięci, uszkodzenia mózgu.

Glonami żywią się niewielkie ryby i kalmary. Rybami i kalmarami żywią się morskie ptaki. Tak więc zatruty kwasem domoikowym pokarm stał się przyczyną dezorientacji i śmierci mew.

Zakwity toksycznych glonów są poważnym problemem na całym świecie. W 1991 roku, w Kaliforni, podobny jak w 1961 roku „zakwit” glonów spowodował pogrom pelikanów. W 1989 roku, na Wyspie Księcia Edwarda, w Kanadzie, małżami skażonymi kwasem domoikowym zatruło się 107 osób, 4 z nich zmarły.

Zakwity zdarzają się także w Bałtyku i polskich jeziorach. Z tym, że w naszych wodach najgroźniejsze są sinice, które produkują groźną nodularynę. Podczas zakwitu na powierzchni wody unosi się zielona plama przypominająca rozlaną farbę olejną. Gdy wiatr zepchnie chmurę sinic w stronę lądu, gromadzi się przy brzegu w postaci kożucha lub piany. Z powodu zakwitów zamykane są najczęściej plaże Trójmiasta, rzadziej problem ten dotyka rejon środkowego wybrzeża. Niestety, na terenie pojezierzy brakuje precyzyjnego monitoringu zakwitów.

Pływanie w wodzie zawierającej nodularynę grozi zapaleniem spojówek i podrażnieniem skóry. Picie skażonej wody może stać się przyczyną bólu mięśni, biegunki, wymiotów, uszkodzenia wątroby i wewnętrznych krwotoków.

W Finlandii działa specjalna linia telefoniczna, na którą należy dzwonić, gdy pojawiają się niepokojące objawy. Pomoc udzielana jest tam ofiarom sinic kilkadziesiąt razy w ciągu roku. Z nadmorskich terenów w Niemczech, Danii i Szwecji znane są przypadki ginięcia zwierząt, które zatruły się wodą.