Portugalia – Eusebio, Figo, Ronaldo

W południowo-zachodniej części Półwyspu Iberyjskiego, w krainie prawdziwych fanów piłki nożnej, leży Portugalia. Kraj mały rozmiarem, wielki duchem. Najdalej na zachód wysunięte państwo Europy to niecałe sto tysięcy kilometrów kwadratowych. Linia brzegowa ma niewiele ponad osiemset kilometrów długości.
Jesteśmy na krańcu Europy w kraju podróżników, odkrywców i kolonizatorów. Od zachodu, po sąsiedzki możemy odwiedzić Hiszpanię, po przeciwnej stronie czekają nas kąpiele w Oceanie Atlantyckim. Republika Portugalska pomimo, że jest krajem małym, w małym stopniu zurbanizowanym, ma do zaoferowania bardzo wiele. Porto, Lizbona, Coimbra, Braga to większe ośrodki miejskie. Ale Portugalia to także wyspy wulkaniczne Archipelagu Azorskiego oraz turystyczna Madera, metafizyczna Fatima, kosmopolityczna Lizbona, alkoholowe Porto.

reklama

Dziesięć milionów przyjaznych Portugalczyków

Zobacz więcej w galerii...

Byli wielcy żeglarze, którym zawdzięczamy odkrycie szlaków morskich prowadzących do Ameryki Południowej i Afryki nic nie stracili ze swej ciekawości świata i otwartości. Brandos costumes – czyli ludzie łagodnych obyczajów jak się zwykło nazywać mieszkańców Portugalii – są narodem pogodnym, gościnnym i mile witającym pielgrzymów i turystów. Wyczuwalna jest jednak w ich mentalności tak zwana saudade – trudna do zdefiniowania melancholia, którą dość dobrze widać w tradycyjnej muzyce – fado. Są przy tym namiętni, weseli i nie pozbawieni dystansu do siebie. Dość znaczące w kulturze portugalskiej są także wpływy latynoskie, afrykańskie, arabskie. Jeśli saudade nakazuje Portugalczykowi z nostalgią i dumą patrzeć w przeszłość, a z lekką wstrzemięźliwością w przyszłość, to nie ma on powodów do niepokoju. Dawna świetność i jej pomniki stanowią miód dla jego duszy. Tradycja i kultura kraju Vasco da Gamy wiele zawdzięcza jeszcze okresom, w których największe znaczenie na tych ziemiach odgrywali Celtowie, potem Rzymianie i znacznie później Maurowie. Nikogo nie powinno więc dziwić, że styl manueliński z wybujałą ornamentyką marynistyczną wiele zawdzięcza kulturom, które odkrywali wielcy żeglarze tego kraju. Można go podziwiać do dziś odwiedzając choćby Lizbonę – z tego punktu widzenia warte uwagi są klasztor Hieronimitów i Torre de Belém.

Fado

Mówi się, że Portugalczycy – naród wciąż jeszcze bardzo tradycyjny – ma dwie wielkie namiętności: futbol i muzykę. Fado – melancholijne pieśni, które słychać w tawernach, kawiarniach miast portugalskich – w szczególności Lizbony i Porto wiele zawdzięczają wpływom arabskiej muzyki oraz brazylijskim niewolnikom. Badacze wywodzą fado z tradycji średniowiecznych bardów, którzy śpiewali o niespełnionych miłościach, ciężkim życiu, wolności, podróżach. Mówi się, że fado najlepiej oddaje portugalską duszę, której ciemna strona właśnie w ten sposób dochodzi do głosu. I trzeba przyznać, że czarne stroje, nastrojowe melodie, głębokie, silnie przeżywane emocje świetnie oddawane są także przez wokalistów. A właściwie przez wokalistki, bo prawdziwymi królowymi tej sztuki są właśnie śpiewające kobiety. Ale fado nie jest gatunkiem pesymistycznym, wystawienie uszu na te dźwięki nikogo nie przygnębi. To raczej muzyka skłaniająca do refleksji, zadumy. Warto udać się na koncert i samemu poczuć co znaczy w tej muzyce szczerość, piękno gitary, malowniczość strojów i niezwykła atmosfera.