RPA słynie z przepięknej przyrody…

W 1879 r. pisarz Matthew Arnold po powrocie z Afryki Południowej zauważył, że wieści z tego kraju „są w tej chwili niezwykle interesujące”. Dziś jego słowa są szczególnie aktualne.
Żaden chyba kraj na świecie nie przechodzi tak ogromnych przemian jak Republika Południowej Afryki, gdzie po 40 latach rządów białej mniejszości, różne społeczności – wzajemnie powiązane, ale wyraźnie odrębne – próbują zaleczyć skutki apartheidu i odnaleźć wspólny głos.

reklama

Współcześni turyści mogą obserwować powstawanie nowego narodu, opartego na tubylczych kulturach, lekceważonych w epoce apartheidu. Inspiracji nie szuka się w USA czy Europie, ale w oficjalnie promowanej afrykańskiej muzyce, tańcu, teatrze i rzemiosłach – a także debacie politycznej.

Dla wielu osób, które odwiedzają RPA po raz pierwszy, znając ten kraj tylko z dramatycznych relacji w mediach, jego niemal dziewicze piękno i niezwykłe bogactwo przyrody stanowią nie lada zaskoczenie. Od kilku lat Południowoafrykańska Komisja ds. Turystyki reklamuje RPA sloganem: „Cały świat w jednym kraju”, który – jak wszystkie hasła marketingowe – może budzić sceptycyzm, a jednak kryje w sobie więcej niż ziarnko prawdy.

Parki zwierząt i plaże

Jeśli szukasz rozległej sawanny, porośniętej akacjami o spłaszczonych wierzchołkach, przemierzanej przez wielkie stada zwierząt, koniecznie musisz odwiedzić ogromny Park Narodowy Krugera albo mniejszy, ale równie urozmaicony rezerwat Hluhluwe-Imfolozi.

Marzysz o zalanych słońcem plażach z palmami, smaganych wiatrem wyspach, na których żyją kolonie fok i morskich ptaków? Zatokach odwiedzanych przez delfiny i wieloryby? W RPA to wszystko jest w zasięgu ręki.

Do tego dochodzą czerwone wydmy w Transgranicznym Parku Kgalagadi na północnym zachodzie; pas mglistych lasów wzdłuż południowo-wschodniego wybrzeża; dostojna, stara architektura i winnice Zachodniej Prowincji Przylądkowej; urzekająco piękna Góra Stołowa; niezrównany widok wyżyny Nama, na której wiosną zakwitają kwiaty; skalne amfiteatry i trawiaste zbocza Gór Smoczych (Drakensberg), gdzie – choć trudno w to uwierzyć – działa nawet niewielki ośrodek narciarski (w Rhodes).

Po dawnych mieszkańcach południowej Afryki pozostał m.in. opuszczony średniowieczny targ złotniczy na wzgórzu Mapungubwe i najwspanialsze na świecie malowidła naskalne, liczące w niektórych przypadkach nawet 20 tys. lat. W jaskiniach Sterkfontein na zachód od Johannesburga znaleziono szczątki hominidów sprzed 3,5 mln lat. Coraz ciekawsza staje się także kultura współczesnej RPA, wywodząca się z trzech kontynentów – jej ośrodkami są wielkie miasta, jak gwarny i handlowy Johannesburg czy bardziej beztroski Kapsztad.

Za czasów apartheidu turyści omijali Afrykę Południową, dzięki czemu w dużej mierze uniknęła ona degradacji środowiska naturalnego. Dziś w południowoafrykańskich mediach toczy się debata, jak chronić przyrodę, umożliwiając zarazem ubogim lokalnym społecznościom i organizacjom ochrony środowiska skorzystanie z ekonomicznych dobrodziejstw turystyki. Władze promują obecnie ideę „ekoturystyki”, zapewniająca znacznie większe dochody niż jakakolwiek inna forma wykorzystania ziemi. Rozwój turystyki na szczeblu lokalnym ma także skłonić wszystkich Południowoafrykańczyków do dbania o przyrodę.

Co dalej?

W połowie lat 90. rząd Nelsona Mandeli walczy¸ z dziedzictwem apartheidu, próbując tworzyć miejsca pracy, poprawić opiekę zdrowotną, zreformować szkolnictwo oraz zlikwidować pozostałości dyskryminacji rasowej. Następca Mandeli, Thabo Mbeki, pozbawiony jednak charyzmy i autorytetu swego poprzednika (tzw. magii Madiba), musiał wywiązać się z obietnic złożonych przez ANC, by nie stracić sympatii rodaków.

Nie wszystkie oczekiwania udało mu się spełnić, zwłaszcza na najniższym szczeblu społecznym, a na scenie międzynarodowej wzbudził powszechną krytykę za sposób, w jaki zareagował na kryzys rządowy w sąsiednim Zimbabwe i pandemią HIV we własnym kraju. Bądź co bądź, niewielu znanych polityków kończy karierę bez niepopularnych, kontrowersyjnych czy wręcz chybionych posunięć na koncie. Najważniejsze jednak, że w odróżnieniu od ponurych czasów apartheidu wszystko odbywa się w atmosferze w miarę swobodnej debaty politycznej, a ogólne nastroje w kraju są wciąż bardzo optymistyczne.

Dla przeciętnego turysty RPA ma niewątpliwie mnóstwo do zaoferowania i naprawdę trudno się tu rozczarować. Wieści z tego kraju są rzeczywiście niezwykle interesujące.

Więcej informacji w Przewodniku ilustrowanym RPA

Berlitz – partner wielkiej akcji podróżniczej