Ubezpieczenie w podróży a terroryzm

fot.123rf

Większość firm oferujących ubezpieczenia podróżne nie decyduje się ponosić odpowiedzialności za zamachy terrorystyczne.
Dobrowolne ubezpieczenia podróżne oraz te zwierane przez klientów biur podróży to ochrona zdrowia i mienia klienta za granicą, która gwarantuje możliwość bezpłatnego leczenia za granicą w związku z nagłym zachorowaniem i nieszczęśliwym wypadkiem. Czy jednak ubezpieczenie gwarantuje ochronę w trakcie wybuchu wojny czy zamachu terrorystycznego?

reklama

– Generalnie ubezpieczyciele nie biorą odpowiedzialności za wypadki, do których doszło w związku z trwającymi działaniami wojennymi czy aktami terroru – mówi Grzegorz Wróblewski, Doradca Ds. Ubezpieczeń. – Nie oznacza to, że na rodzimym rynku nie znajdziemy ubezpieczeń podróżnych, które pokrywają koszty leczenia i ochronę w związku z nagłym wypadkiem – zamachem bombowym czy strzelaniną.

Z analizy przeprowadzonej przez mulitagencję CUK Ubezpieczenia wynika, że w większości przypadków towarzystwa oferują ochronę przed skutkami zamachów tylko w formie dodatkowego rozszerzenia, wymagając opłacenia dodatkowej składki. Towarzystwa mogą zastrzec, iż ochrona w związku z nagłym, nieszczęśliwym wypadkiem będzie działać jedynie przez pierwszych kilka dni od nieoczekiwanego wybuchu wojny lub aktu terroru. Większość ubezpieczeń nie zadziała jeśli podróż dotyczyć będzie kraju, który od dawna jest miejscem konfliktu zbrojnego bądź nawet szczególnego ryzyka jak np. Libia, Arabia Saudyjska, Irak czy Afganistan.

– Dotychczas Tunezja nie znajdowała się na żadnej z czarnych list ubezpieczycieli. Trudno jest stwierdzić jakie dokładnie ubezpieczenia posiadali ranni w ostatnim zamachu turyści – dodaje Wróblewski. – Decydując się na zakup polisy turystycznej należy uważnie sprawdzić, które ubezpieczenia podróżne obejmują pomoc w przypadku ataków i działań o charakterze terrorystycznym.