Hanna Samson o bezsensownym nawyku ciągłego zadowalania innych

fot. Getty Images/ Gallo Images

Na warsztat „O godzeniu ról życiowych i wyborze strategii działania” jak co roku przyszły same kobiety. A mężczyźni? Widać nie mają z tym problemu. To kobiety się nie wyrabiają. Nie mają czasu dla siebie, na realizowanie swoich pasji, ale to nie jest takie ważne, bo już dawno się z tym pogodziły. Gorzej, że nie starcza im czasu nawet na to, żeby rozwijać swoją karierę zawodową i czuć się dobrą matką, żoną, córką. Każda z tych ról jest dla nich źródłem stresu i poczucia winy, że nie robią wszystkiego tak jak trzeba. Już samo przyjście na warsztat okupione jest wyrzutami sumienia, bo powinny w tym czasie być z rodziną.

– Mój mąż był bardzo niezadowolony, że wychodzę i będzie musiał zająć się dziećmi – zaczyna Monika, a inne dołączają. Kilku mężów próbowało odwieść żony od pójścia na warsztat. Nie uległy. I co z tego, skoro czują się winne? – Moje dzieci są jeszcze małe, chyba nie powinnam ich zostawiać na tyle godzin, cały czas niepokoję się, jak sobie poradzą – ciągnie Monika. – A kto się nimi teraz zajmuje? – pytam. – Mąż. – A jak często to robi? – Bardzo rzadko, zawsze ja jestem z nimi, pracuję w domu, a jego nigdy nie ma – odpowiedź mnie nie zaskakuje. – No to stworzyłaś mu okazję, żeby w końcu mógł poczuć się ojcem i nawiązać bliższy kontakt z dziećmi. To sytuacja dobra dla was wszystkich – naprawdę tak uważam. – Gdyby on to tak widział… – wzdycha Monika. – Ale on jest niezadowolony, że wyszłam.

CO JEGO, TO I MOJE

Nie wystarczy nam to, jak my widzimy sytuację. Najważniejsze jest, jak on ją widzi! A on widzi ją od swojej strony i nie zajmuje go zadowolenie lub niezadowolenie Moniki. Za to Monikę zajmuje jego niezadowolenie. Podczas każdej przerwy dzwoni do domu i zbiera nową dawkę niezadowolenia, bo mąż chciałby, żeby już wróciła. Monika siedzi jak na szpilkach, bo chce tu być, ale chce też być w domu, żeby mąż był zadowolony.

(…)

Więcej we wrześniowym numerze magazynu SENS.

Wydanie 9/2017 dostępne jest także w wersji elektronicznej.