Rozmowy Magdy Mołek. Anna Mucha.

Kiedy warto posłać paparazzim uśmiech, zamiast wysyłać ich do diabła? Czy wizerunek musi mówić prawdę? – Przyszłam z tezą, że Mucha usiadła. Nie kupuję ciebie takiej – mówi Magda Mołek.
– Trudno! – odpowiada Anna Mucha…

reklama

Nie lubisz udzielać wywiadów? Dlaczego?

Hm…

Może dlatego, że – jak sama kiedyś powiedziałaś – prawda jest nudna i się nie sprzeda, więc chodzi o to, żeby koloryzować, wymyślać?

Mało kto sobie zadaje trud, żeby weryfikować czyjeś słowa. I powiedzmy sobie szczerze, że ludzi częściej interesuje, jaki rozmiar noszę, niż czym się zajmuję. Ostatnio moja menedżerka spytała, czy mam ochotę w prasie coś skomentować. Uznałam, że jeśli będę miała, to nie muszę udzielać wywiadu, tylko zrobię to na swoim blogu na MamaDu.pl. A poza tym czasem lepiej, jak jestem niepytana.

Lepiej dla kogo?

Lepiej dla mnie. Wywiady mnie już nie rozwijają, nie inspirują. Mogę na palcach jednej ręki policzyć i wyjdzie mi na to, że tylko wywiady z Najsztubem mnie do czegoś sprowokowały. Do myślenia i działania.

Akurat ten, który ostatnio czytałam, był chyba niezbyt inspirujący, bo dotyczył twojej ciąży, orgazmu przy porodzie i wymiotowania w bramie…

Ale to po rozmowie z Najsztubem postanowiłam wypełnić aplikację i pojechać do szkoły aktorskiej w Nowym Jorku. Bo wcześniej to było w sferze marzeń, pomysłów, ale nie takich, które realizowałam.

Wiecej w Sensie 12/2014. Kup teraz!

SENS także w wersji elektronicznej

Poleca

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »