Czas na odnowę i relaks

Materiały prasowe

Cały tydzień zabiegane. Praca, rodzina, praca, i tak w kółko… Nasze niedotlenione, przemęczone skóry zaczynają tracić blask, zmarszczki stają się coraz bardziej widoczne, a mięśnie niezdrowo napięte. Nawet najlepsze kremy są w takiej sytuacji bez szans. A gdyby podarować sobie chwilę oddechu…? Tak, niech zbliżający się weekend będzie tym, w którym głośno powiemy sobie: „Czas na odnowę i relaks!”.

reklama

Absolutne Wygładzenie to zabieg polecany tym z nas, których skóra potrzebuje odpoczynku i delikatnego efektu liftingu, idealny zwłaszcza dla kobiet po 30 roku życia. To zarazem prawdziwa uczta dla zmysłów. Zaczyna się od delikatnego masażu stóp i dłoni, następnie twarzy, dekoltu i głowy… Ruchy rąk są tak płynne jak morskie fale, a zapach specjalnych olejków rozluźnia i działa kojąco. W tle: odprężająca muzyka…

Demakijaż, peeling, odpowiednio dobrane suplementy wcierane w oparciu o masaż drenująco-liftingujący. Wszystko dla wzmocnienia i odbudowy warstwy lipidowej. 

Najważniejszym elementem zabiegu jest użycie specjalnej maski, powstałej z aktywnych polipeptyd. Zostały one pozyskane w wyniku wieloletnich badań we francuskich laboratoriach Clarins – z dbałością o zachowanie naturalnych elementów. Nałożona na twarz w trakcie zabiegu w firmowych salonach, daje nam gwarancję pięknie napiętej, pełnej blasku, nawilżonej skóry.

Na czym opiera się nasze zadowolenie z od razu widocznych efektów? Kluczem jest tu odpowiedni dobór składników wykorzystywanej w Absolutnym Wygładzeniu maski. „Są to dwupeptydy, trójpeptydy i tetrapetydy, które dzięki swojej budowie cząsteczkowej z łatwością przenikają przez wierzchnie warstwy naskórka, stymulując go do odnowy – tłumaczy szkoleniowiec Clarins na Polskę, Beata Machowicz. – Pierwszy z aktywnych składników chroni naszą skórę przed wolnymi rodnikami i glikacją. Kolejny – doskonale wzmacnia syntezę kolagenu, wspomagającego komórki Langerharsa (odpowiedzialne za właściwe napięcie skóry). Ostatni z peptydów zwiększa zdolność skóry do odnowy komórkowej w warstwie podstawowej epidermy, dzięki czemu klientki mogą zauważyć tak trwałe efekty, utrzymujące się nawet do dwóch tygodni”.

Dzięki odpowiednim technikom manualnym przekazywanym kosmetyczkom podczas szkoleń, zabieg cieszy się ogromnym powodzeniem. By uzyskać naprawdę spektakularne efekty konieczne jest bowiem odpowiednie nałożenie kosmetyków w jego trakcie.

W związku z tym, że działanie maski jest naprawdę silne, nie jest ona wskazana dla  skór wrażliwych i cienkich. Za to doskonale sprawdza się przy szorstkim, pokrytym zmarszczkami i grubszym naskórku. Dla podtrzymania świeżego, pełnego blasku wyglądu – po zabiegu kosmetyczka rekomenduje kosmetyki do stosowania w domu. Są one dobrane odpowiednio do potrzeb naszej skóry.

„Nasze kosmetyki to zawsze wynik lat badań i dbałości o środowisko naturalne – zwraca uwagę Beata Machowicz. – Mamy środki na to, by móc zagłębiać się w lasy i dżungle, obserwować naturalny cykl rozwoju roślin, ich wpływ na otoczenie i zwierzęta. Kładziemy ogromny nacisk na to, by nasze kosmetyki były uzyskane z tego, co natura może nam zaoferować najlepszego – zdrowie i młodość”. Skąd taka dbałość o najdrobniejszy szczegół? – „Wszystko to z miłości do kobiet, by wesprzeć je w tym, ażeby nawet najbardziej pracowite dni  mijały im w pięknie i ze świadomością zwycięstwa”.

Zabieg można wykonać w salonie Clarins Skin SPA 
Warszawa, ul.Różana 8/10

tel. 515 087 052, 22 875 96 42