Dzieci partnera: jak się wobec nich zachować?

Dzieci partnerów zawsze i bez wyjątku są zazdrosne o swoich rodziców. W głowie im się nie mieści (nawet dzieciom prawie dorosłym), co ich rodzic w tobie widzi. Przecież ich mamusi nie dorastasz do pięt! To normalne, a nawet zdrowe. Dziecko ma tylko jednych rodziców i nikt inny nie zajmie ich miejsca, więc nawet nie próbuj rywalizacji z jego mamą.
Zaakceptuj fakty: dziecko będzie z tobą walczyć o duszę taty, będzie próbowało pokazać ci, że tatuś je woli, a ty jesteś na drugim planie. Marudzenie, grymaszenie, negowanie poleceń i próśb, naburmuszone miny, żądanie, żeby się nim zajmował tylko tatuś, a ty masz wyjść, nie być tu („niech jej tu nie będzie!”), to nie jest działanie przeciwko tobie. Dziecko, nawet wiele lat po rozstaniu rodziców, nadal żyje ułudą, że jego rodzice się zejdą, a ty jesteś jedyną przeszkodą. Spróbuje cię zdyskredytować, odciągnąć tatę marudzeniem, bólem brzucha, złym nastrojem. Daj mu do tego prawo. I pamiętaj o kilku zasadach, których powinnaś przestrzegać, by wasze relacje dobrze się ułożyły w przyszłości:

  1. Neutralny grunt

Najlepiej by było, gdyby wasze pierwsze spotkanie odbyło się poza domem, na neutralnym gruncie. Jeśli macie się poznać w święta, koniecznie zadbaj, żebyście spotkali się choćby na pół godziny, ale na mieście. Pierwsze spotkanie będzie obciążone twoimi silnymi emocjami, lepiej więc nie łączyć tego ze świętami, od których „wymagamy”, żeby były miłe.

  1. Tylko dobrze o jego mamie

Jeśli twój partner ma dziecko, jego mama jest święta. Gdybym miała podać najskuteczniejszą metodę całkowitego zamknięcia serca dziecka, to jest tylko jedna: „Mów źle o jego rodzicach”. Nie obgaduj więc jego mamy przed nikim, bo dziecko partnera to wyczuje. To jedno z trudniejszych wyzwań – myśleć dobrze o „byłej” twojego partnera – ale możliwe do zrealizowania.

  1. Tylko dobrze o nim

Wypada, żeby dzieci nas tylko wzruszały, rozczulały i zachwycały. Tymczasem dzieci partnera z poprzednich związków przypominają o tym, że mężczyzna, którego kochasz, był już z kimś bardzo blisko, był szczęśliwy i już z kimś dzielił radość rodzicielstwa. To frustruje. Masz prawo do huśtawki uczuć w stosunku do jego dziecka, ale nie powinnaś tego dziecka oceniać. Bramę do serca ojca z hukiem zamyka każde słowo krytyki jego dziecka. Jemu wolno swoje dziecko krytykować, ale nie daj się zwieść, że tobie też. Jeśli masz jakiś problem w relacji z dzieckiem partnera, to załatwiaj to z dzieckiem, a nie przez jego tatę.