Pierwszy rok razem: poradnik dla ojców

Facetpo40.pl

Kiedy zobaczyłeś dwie kreski na teście ciążowym, pewnie przeżyłeś szok. Jak to, znowu? Ale po krótkiej chwili przyszedł spokój. Przecież już jesteś ojcem, wiesz „jak to się je”, więc kolejny maluch, nawet po dłuższej przerwie, to dla ciebie bułka z masłem. Masz wiedzę i doświadczenie, więc nie masz się czym martwić. Zaraz, zaraz, czy na pewno?
Dawno, dawno temu, gdy świat był jeszcze piękny i prosty, a jedynym zadaniem mężczyzny była walka z mamutami, smokami lub wrogimi rycerzami, wszystko było jasne. Syn trafiał pod opiekę ojca jako kilkulatek, a córką mężczyzna zaczynał się zajmować, gdy trzeba było jej znaleźć męża. W naszych czasach wyglądało to już nieco inaczej, ale jeszcze kilkanaście lat temu od ojca nie wymagano zbyt wiele: nauka jazdy na rowerze, pomoc w lekcjach, weekendowa wizyta w ZOO. Krzyczącym i płaczliwym zawiniątkiem zajmowała się matka, ojciec ewentualnie wspierał ją podczas kąpieli malucha.

Cóż, dziś bycie tatą zaczyna się od pierwszych chwil życia dziecka, a tłumaczenia o ewolucyjnym braku przystosowania do zajmowania się niemowlakiem nikogo już nie przekonują. Jesteś przerażony? Tak naprawdę bardzo dużo na tym zyskasz. Wszystkie badania wskazują, że to właśnie w pierwszym roku życia dziecka kształtują się silne więzi między nim, a rodzicami. Pierwsze dwanaście miesięcy ma wpływ na to, jak później będzie wyglądało wasze wspólne życie. Chcesz chodzić z synem na mecze i szaleć z córką na rowerze? Nie masz wyjścia, musisz zająć się płaczącym malcem! Na szczęście zarządzanie niemowlęciem nie jest tak skomplikowane, jak mogłoby się wydawać.