Dlaczego hygge daje poczucie szczęścia?

 Nie trzeba być Duńczykiem, żeby zrozumieć, czym jest hygge, i czerpać radość z jego praktykowania. Wszyscy znamy ogólne wartości, które leżą u podstaw hygge, takie jak przynależność, zaufanie, więź, wspólnota, wzajemność, pobratymstwo, bezpieczeństwo, dom, zadowolenie, autentyczność, obecność i miłość.
Istotą hygge jest poczucie przynależności i więzi. Najczęściej kojarzymy je z przebywaniem w towarzystwie innych osób, ale można również z przyjemnością praktykować hygge w samotnościHygge zaspokaja nasze naturalne pragnienie przynależności. Kiedy praktykujemy hygge, przypominamy ważki: każdy z nas promienieje indywidualnym blaskiem, ale jednocześnie tworzymy jeden piękny obraz, który odzwierciedla nasze silne pragnienie zbiorowej harmonii. Ta praktyka łączy nasze indywidualne przeżycia, poczucie wspólnoty z innymi ludźmi, zbiorowe ideały, a także wymierne cechy obiektów, miejsc i przestrzeni.

Hygge można odnaleźć w miejscach, w których czujemy się najlepiej z własnym człowieczeństwem, które dają nam kontekst, tożsamość, więź i historię. Przywołujemy hygge na huśtawce przed domem, w fotelu, na schodach prowadzących do domu i we własnym łóżku, w miejscowych barach, w świetlicach wiejskich i w księgarniach.

Życie w Danii kręci się wokół wspólnoty, a Duńczycy mają silne poczucie więzi z własnym domem, ulicą i krajem. Hygge to zjawisko, które odzwierciedla sposób, w jaki zakorzeniamy się w tym świecie. Poczucie wzajemnego połączenia jest klejem, który spaja nas w doświadczaniu hygge — w relacjach z innymi i z danym miejscem.

Kiedy praktykujemy hygge, czujemy się mocno zakorzenieni i obecni w teraźniejszości. Ogromną radość sprawia świadomość, że jesteśmy we właściwym miejscu. Nasze dusze cieszą się z przewidywalnego rytmu powracania do znajomych miejsc, które dają nam komfort. Przykładem takiego miejsca może być lokalna kawiarnia, ulubione drzewo, ciche mieszkanie naszej cioci albo jezioro, w którym lubimy popływać.

Rutyna kształtująca nasze dni pomaga nam się zakorzenić — zarówno w miejscach, które odwiedzamy, jak i w rytuałach dających nam chwilę wytchnienia. Wypicie porannej herbaty z ulubionego kubka i zatrzymanie się u znajomego na kieliszek wina w drodze z pracy do domu wzmacniają nasze poczucie zakorzenienia. Zwracanie uwagi na cechy charakterystyczne danego miejsca i obserwowanie zmian zachodzących wraz z mijającymi porami roku sprawia, że czujemy się integralną częścią naszego otoczenia.

Kiedy gromadzimy się w duchu hygge — zarówno wtedy, gdy robimy grill na plaży, jak i wtedy, gdy siedzimy przy stole w barze w zimny jesienny wieczór — czujemy się zakorzenieni w jednym miejscu. Kiedy praktykujemy hygge, dzielimy się ze sobą pozytywnymi uczuciami i dajemy innym zachętę, starając się, aby tak samo jak my poczuli się częścią tego wszystkiego. Angażujemy się w działania, które dają nam ciepło, schronienie, opiekę i komfort. Czasami jest to coś tak prostego jak zapalenie świecy podczas kolacji, zsunięcie krzeseł tak, aby siedzieć razem podczas wspólnego posiłku, czy przyniesienie ciasta do pracy, żeby zachęcić kolegów i koleżanki do zrobienia krótkiej przerwy na kawę i coś słodkiego.

Fragment pochodzi z książki „ Księga hygge. Jak zwolnić, kochać i żyć szczęśliwie”, Wydawnictwo Sensus, 2017, s.304