Jakie są korzyści e-detoksu? – ćwiczenia

fot.123rf

Badania wskazują, że spędzamy zbyt dużo czasu podłączeni do sieci. Z drugiej strony ciężko wyobrazić sobie naszą codzienność bez technologicznych udogodnień. A gdyby tak spróbować? Na chwilę, dzień lub dwa. Zobaczyć, co się zmieni… Trenerka Dagmara Gmitrzak zachęca do e-detoksu.

Dlaczego warto? Kiedy spędzamy czas na portalu społecznościowym czy informacyjnym, nasz umysł przeskakuje jak małpa z jednej gałęzi, czyli informacji, do drugiej. Nie bada jej wnikliwie, a czasami tylko zauważa. Jest rozproszony, zewnątrzsterowny i zupełnie niekreatywny. Wchodząc do wirtualnego świata, tracimy poczucie czasu. Ograbiamy się z chwil, które moglibyśmy spożytkować na coś kreatywnego. Zamiast być w świecie realnym, błądzimy gdzieś w wirtualnym. Pierwszy krok do ograniczenia korzystania z Internetu to uświadomienie sobie, ile czasu dziennie jesteś podłączona do siebie. Drugi krok to świadome ograniczenie tego kontaktu w chwili, kiedy korzystasz z sieci. Trzeci krok: realizacja tego, na co nie miałaś czasu, korzystając z Internetu.

Co zyskasz, ograniczając wirtualne życie? Zaczniesz żyć pełniej, realniej, bardziej autentycznie. Będziesz miała więcej czasu na:

Ćwiczenie 1.

Twoje życie on-line

Najpierw odpowiedz na kilka pytań dotyczących twoich nawyków internetowych:

  • Ile razy dziennie zerkasz na telefon, aby sprawdzić, czy przyszła jakaś wiadomość (np. poprzez Messenger)?
  • Ile razy dziennie odpisujesz na SMS-y lub je wysyłasz?
  • Czytasz wiadomości tuż przed położeniem się spać?
  • Włączanie Facebooka jest pierwszą rzeczą, jaką robisz po obudzeniu?
  • Podczas spotkania towarzyskiego masz swój telefon pod ręką albo często sprawdzasz, czy przyszła jakaś wiadomość?
  • Piszesz SMS-y nawet w toalecie?
  • Zdarzyło ci się rozmawiać z kimś w realu, jednocześnie odpisując na wiadomość w telefonie?

Jeśli pisanie wiadomości tekstowych jest jedną z czynności, którą wykonujesz codziennie, sprawdź, co się stanie, jak ją ograniczysz. Komunikatory bardzo zniekształcają przekaz. Nie widzisz osoby, z którą rozmawiasz. Nie wiesz, jaka jest jej mowa ciała, nie słyszysz tembru jej głosu, który informuje cię o emocjach i nastawieniu. Czytasz tylko suchą informację, pozbawioną emocji. Nawet jeśli jest okraszona emotikonami, jaką masz pewność, że są one wyrazem prawdziwych emocji? Komunikacja przez wiadomości tekstowe sprawdza się w sytuacjach, kiedy potrzebujesz szybko kogoś o czymś poinformować. Jeśli spędzasz dużo czasu, pisząc przez telefon ze znajomą o tym, co ci się zdarzyło – zaproponuj jej rozmowę telefoniczną. Ta forma kontaktu jest bardziej realna i daje możliwość lepszego zrozumienia się. Najlepszą formą jest oczywiście spotkanie, więc do tego przede wszystkim namawiam.

Ćwiczenie 2.

Podejmij wyzwanie

Proponuję ci udział w eksperymencie, który będzie trwał 21 dni. Raz w tygodniu zafunduj sobie dzień bez Internetu, zaś codziennie ogranicz kontakt z siecią (w szczególności z portalami społecznościowymi) o co najmniej połowę. Zminimalizuj również porozumiewanie się przez popularne komunikatory (np. Messenger, Whats up) czy Skype. Codziennie pod koniec dnia zapisuj, jak się czujesz i na co miałaś więcej czasu, dzięki ograniczeniu kontaktu z Internetem.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »