Psychonewsy

Ciekawostki psychologiczne miesięcznika SENS.
NOWY BOHATER: KSIĄŻę HARRY

Brytyjska i światowa prasa jest pod wrażeniem wywiadu, którego w kwietniu Książę Harry udzielił gazecie „The Telegraph”. Powiedział w nim, że dopiero dzięki terapii zdał sobie sprawę z tego, jak bardzo dewastująco na jego zdrowie psychiczne wpłynęła śmierć matki, księżnej Diany, w 1997 roku. „Mogę śmiało powiedzieć, że strata mamy w wieku 12 lat i odcięcie emocji z nią związanych na kolejne 20, miały ogromny wpływ nie tylko na moje życie prywatne, ale też zawodowe” – wyznał. Dodał, że ta zamrożona żałoba kilkakrotnie doprowadziła go na skraj załamania nerwowego, a jego wypełnione imprezami i skandalami życie tylko z pozoru było radosne. Dziś mówi otwarcie o swoich uczuciach związanych z tamtymi wydarzeniami. Razem z bratem, księciem Williamem i jego żoną, księżną Kate, założył organizację Heads Together, działającą na rzecz zdrowia psychicznego Brytyjczyków i walczącą ze stygmatyzacją społeczną dotyczącą chorób psychicznych.

NOWY NAWYK: „POMARTWIĘ SIĘ TYM WIECZOREM”

Mats i Susan Billmark, autorzy poradnika „Naucz się żyć”, podają, że przeciętny Szwed około dwudziestu godzin tygodniowo spędza na niepokojeniu się o swoją przyszłość zamiast korzystać z teraźniejszości. Ich zdaniem to prosta droga do znerwicowania, zestresowania, a w konsekwencji – depresji. Dlatego Billmarkowie radzą wyznaczyć sobie 10 minut dziennie – najlepiej wieczorem, np. między 21.50 a 22.00 – na zamartwianie się. Jeśli podczas dnia coś zacznie cię niepokoić, powiedz sobie: „Pomartwię się tym wieczorem” i odsuwaj natrętne myśli do tego czasu. Zanim minie dzień, przekonasz się, że o 90 proc. z nich do wyznaczonej godziny zapomnisz. Co z pozostałymi 10 proc.? Najlepiej spisać je na kartce i zastanowić się, czy możesz im zapobiec na przyszłość. Jeśli tak, nie zwlekaj z działaniem.