Uśmiech działa zawsze

Z dr. Michałem Parzuchowskim, zajmującym się tematyką embodimentu, czyli wpływu ciała na emocje i zachowanie, rozmawia Joanna Olekszyk.
-Jesteśmy zgodni przyznać, że to, jak się czujemy, ma wpływ na to, jak wyglądamy. Odwrotna zależność już rzadziej przychodzi nam do głowy.

Ciało wpływa na umysł i odwrotnie. Dysponujemy licznymi dowodami na somatyzację, np. pogorszenie stanu zdrowia naszego ciała na skutek negatywnych myśli. Najobszerniejsze dotyczą np. zjawiska wypisywania się, zaobserwowanego przez laboratorium Jamesa Pennebakera z Uniwersytetu Teksańskiego w Austin. Z jego wieloletnich eksperymentów wynika, że jeśli poświęcimy 20 minut dziennie na zapisywanie swoich myśli i emocji, rzadziej będziemy się zgłaszać do lekarza, narzekając na problemy ze zdrowiem.

Natomiast mniej intuicyjny jest pogląd, że to, co robimy z naszym ciałem, wpływa na to, co myślimy. Amerykanie częściej noszą na ustach uśmiech (w myśl maksymy „keep smiling”) i choć Polakom może wydawać się to sztuczne, to każdy, kto pojedzie do Ameryki, przyzna, że ludzie tam nie tylko wyglądają, ale rzeczywiście są szczęśliwsi niż uśmiechający się o wiele rzadziej Polacy.

-A naukowcy wypowiedzieli się w tej sprawie?

Owszem. Na przykład w jednym z badań niemiecki psycholog Fritz Strack prosił badanych o sędziowanie komiksów. Część z nich podczas czytania trzymała w zębach ołówek, co nadawało twarzy grymas uśmiechu, a część – w ustach, blokując w ten sposób możliwość naprężania mięśnia jarzmowego odpowiedzialnego za uśmiech. Co się okazało? Otóż ci pierwsi ocenili komiksy jako zabawniejsze niż ci drudzy.

Inny badacz, Jesse Chandler, prosił grupę studentów z Uniwersytetu w Michigan, żeby wystawiali oznaczony odpowiednią literą palec w określonym momencie, w celu przerwania wiązki lasera (literki były po to, by badani nie uświadamiali sobie znaczenia gestykulacji). W konsekwencji jedna grupa badanych wystawiała dłużej palec środkowy (gest agresywny), a druga – kciuk (gest pozytywny). Jednocześnie czytali historyjkę o osobie, która może być dwuznacznie postrzegana – albo pozytywnie, jako zuchwała i żądna przygód, albo negatywnie, jako lekkomyślna i arogancka. Efekty były zbieżne z tym, co badani robili z palcami – przy geście pozytywnym odbierali daną osobę pozytywnie, i odwrotnie, przy negatywnym – bardziej negatywnie. Wyników podobnych badań jest zresztą coraz więcej.

-Czyli na nasze myślenie i emocje mają wpływ konkretne gesty. A wygląd, na przykład wzrost?