Tomasz Srebnicki – porady: Nie akceptuję ludzi takimi, jakimi są

fot.123rf

Pracować dalej nad relacją czy jednak ją zerwać? – to jeden z najtrudniejszych dylematów, z jakimi musimy się mierzyć w życiu. Ale bez uporządkowania spraw z bliskimi i otoczeniem nie zaznamy ani spokoju, ani szczęścia. Jak rozwiązać problemy, o których piszą Czytelnicy SENSu, radzi terapeuta Tomasz Srebnicki.

reklama

Nie umiem być miła, nie umiem rozmawiać, ciągle jestem zbulwersowana. Wiecznie coś mi w kimś nie pasuje, staram się zmieniać każdą osobę, wpajając jej moje zdanie, według mnie zawsze najlepsze. Nie chcę być taka, ale wszystkie zmiany, jakie planuję, dzieją się tylko w mojej głowie. Nie umiem ich wprowadzić w życie. Odkąd pamiętam, byłam sarkastyczna. Ludzie raczej mnie omijają, nikt się nie interesuje „zadawaniem” ze mną. Mój chłopak też na tym cierpi, jest wyrozumiały i kocha mnie taką, ale widzę, że chciałby usłyszeć coś miłego, i że tego potrzebuje, a ja po prostu mam jakąś blokadę. W domu nigdy nie było miło, rodzinnie. Mama piła, ojczym też. Później zamieszkaliśmy w Anglii i mama często zmieniała partnerów. Teraz mam 23 lata i nie umiem się ogarnąć. Jak zmienić podejście do życia? Jak nauczyć się dawać ludziom dobro?

TOMASZ.SREBNICKISarkazm jest przejawem wysokiej inteligencji, ale także ostatnim krokiem ku nicości. Uciekamy się do niego w ostateczności, by utwierdzić się w przekonaniu, że nie mamy wpływu na rzeczywistość, na nas samych czy na innych ludzi. W istocie reakcje, z jakimi się spotykasz ze strony innych, w tym twojego chłopaka, są prawdopodobnie odzwierciedleniem tego, jak traktujesz samą siebie. Zauważ, że w każdym sarkazmie siedzi samotność, a obok niej krytyczny i cyniczny oprawca niepozwalający na błąd, na lęk, ale także na czułość od innych, gdy okażemy słabość. Ponieważ jesteś osobą młodą, zachęcam cię do pracy z coachem nad wykształceniem i utrwaleniem alternatywnych zachowań w stosunku do siebie i innych. Im szybciej znajdziesz pomoc, tym lepiej, bo sarkazm ma jedną niezwykle nęcącą cechę – możemy go polubić i zacząć używać do tego, aby wzbudzać zainteresowanie otoczenia czy też poczuć się ważnym. Jeśli mamy talent kabareciarski, pewnie jakiś czas pociągniemy, inaczej może być krucho.

Dr n. med. Tomasz Srebnicki: certyfikowany psychoterapeuta poznawczo-behawioralny, asystent na WUM, dyrektor dydaktyczny, wykładowca w Centrum Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej.

Więcej listów od czytelników znajdziesz w każdym numerze SENSu w rubryce Listy do psychoterapeuty.

Masz problem, z którym nie możesz sobie poradzić? Napisz do naszego eksperta: sens@zwierciadlo.pl

 

 

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »