Kołyska wspomaga rozwój dziecka

A może powrót do kołyski? Psychologowie bardzo nas o to proszą. Jednym głosem mówią, że bujanie wpływa nie tylko na sen, ale też jest najlepsze dla rozwoju dziecka.
Projektanci też są za. W ich portfoliach znajdziemy sporo ciekawych czy wręcz dizajnerskich modeli. Tyle, że w największych sklepach meblowych, także tych z wyposażeniem pokoi dziecięcych, kołysek nie znajdziemy. Gdy w jednej z największych polskich firm meblarskich zapytałem, dlaczego nie proponują kołyski, usłyszałem, że – Ludzie nie pytają. Ale możemy zrobić, na zamówienie.

reklama

Kołyska wisząca

To w zasadzie archetyp kołyski – jeśli można tak się wyrazić – bo podobne konstrukcje zawieszano w chałupach, u powały. „Kołysanie to ruch, który towarzyszy dziecku w brzuchu mamy” – napisała projektantka młodego pokolenia Agnieszka Wiczuk (jedna z nadziei na odrodzenie polskiego designu), przedstawiając projekt „bujawki”, która dorasta wraz z dzieckiem. Nazwała ją „Memola” (nie mylić z mamulą), co w języku hiszpańskim oznacza superzabawę. Poza tym rymuje się: do-re-mi-fa-sol-la-memola. Trzy sylaby, a każdej z nich można przypisać jeden z elementów rozwoju dziecka:

www.wiczuk.com

  • me – pierwszy etap, do 6. miesiąca, gdy jeszcze nie mówi, a wydaje dźwięki: meeee (no, nie płacz już, proszę);
  • mo – etap drugi, gdy siada i zaczyna gaworzyć, jest w stanie powiedzieć: momma;
  • la – trzeci etap, gdy chodzi, wypowiada pierwsze słowa, huśta się na huśtawce (w którą zmienia się kołyska) i śpiewa, kiedy jest szczęśliwe.

Innowacyjna kołyska proj. Agnieszki Wiczuk zmienia swoją funkcje wraz z rozwojem dziecka. Stymuluje go poprzez dostarczanie różnych bodźców dotykowych i wzrokowych. Za sprawą przezroczystości materiałów dziecko widzi, co się wokół