Kobieta na motocyklu. Blog Ani Jackowskiej
-
6 dni
Do wylotu 6 dni. Motocykl już czeka w Buenos Aires. Sprawdzam długoterminową prognozę pogody. Mało optymistyczna. Przeszedł mnie dreszcz emocji. Ale po deszczu zawsze pojawia się słońce. Wtedy również dreszcze ustępują. Biorę ciepły strój, deszczówkę. Zmiany pogody wpisane są w podróż. Podróżników na motocyklach może trochę bardziej ta pogoda nieraz poniewiera. Po Bałkanach i podróży po USA przyzwyczaiłam się do jazdy w bardzo trudnych warunkach.
Deszcz, burze, mgły, niskie temperatury. Ale właśnie takie chwile potem się wspomina.
W Stanach, w czasie jednej z ogromnych ulew schowałam się pod skrzynkami pocztowymi. Innego miejsca nie było.
Wszystko miałam mokre, ale śmiałam się wybobrażając sobie tę sytuację z boku.
Oczywiscie na słońce w takich momentach czeka
się z utęsknieniem. Wierzę, że mimo kiepskich prozgnoz w Argentynie to słońce zaświeci nie raz. Korzystam z ostatnich dni domowego ciepła.Użytkownik Ania Jackowska zaktualizował swój stan: 2012-02-02 10:20:17 · Wyświetl
To musiało być ekscytujące.Delektuj każdą chwilę.Cudowne!
Delektowanie się smakiem spływającego po twarzy deszczu – bezcenne!:)) Dla takich chwil się podróżuje:)