Tom Cruise – złoty chłopiec Hollywood?

Na ekranach naszych kin można oglądać czwartą część „Mission: Impossible”, w której Tom Cruise po raz kolejny dokonuje niemal niemożliwego – zwisa na ścianie 130 piętra najwyższej budowli na świecie i pomimo niemal 50 lat na karku nadal ma w sobie niesłychane pokłady młodzieńczej siły i uroku. Jego droga do sławy i do miejsca, w którym jest dziś nie była jednak wcale taka prosta jak na pierwszy rzut oka może się wydawać.
Urodzonego trzeciego lipca 1962 roku Toma Cruise’a Mapothera IV życie nie rozpieszczało. Wychowywał się w biednej katolickiej rodzinie, która często zmieniała miejsce zamieszkania, więc jako dziecko Cruise nie zagrzał nigdzie miejsca na stałe. Podczas tych licznych przeprowadzek nieustannie przenoszono go ze szkoły do szkoły (w ciągu dwunastu lat uczęszczał do piętnastu różnych placówek), co nie wpłynęło korzystnie na jego kontakty z rówieśnikami – nie potrafił nawiązywać przyjaźni. Wspominając szkolne lata, Cruise opowiadał o starszych dzieciach, które uprzykrzały mu życie, dokuczały i zastraszały, a w dodatku przez dysleksję problemy sprawiała mu także nauka. Wcale nie lepiej wyglądało jego życie rodzinne – gdy miał dwanaście lat, jego rodzice rozstali się i chłopiec stracił kontakt z ojcem. Od tej pory wychowywała go matka i jej nowy partner. Po wielu latach Tom postanowił odnaleźć swojego ojca, którego w wywiadach nazywał tyranem i tchórzem, wyżywającym się na dzieciach, niezasługującym na zaufanie. Dowiedział się, że mężczyzna leży w szpitalu, walcząc z rakiem, i postanowił pojednać się z rodzicem. Ojciec zgodził się na spotkanie – i wkrótce po odwiedzinach syna zmarł.

reklama

Jako Pete "Maverick" Mitchell w filmie "Top Gun"

Początkowo życiowe plany Toma Cruise’a nie wskazywały na to, że obierze drogę, którą obecnie podąża. Jako nastolatek pragnął być sportowcem, ale okoliczności zmusiły go do porzucenia marzeń o sportowej sławie, zaś po roku w seminarium franciszkańskim stwierdził, że bycie duchownym również nie jest jego powołaniem. Już w szkole średniej grywał w teatrze, a jego kariera filmowa zaczęła się w 1981 roku, gdy wystąpił w „Niekończącej się miłości” Franco Zeffirelliego. Głośno zrobiło się o nim dwa lata później, po występie w „Ryzykownym interesie”, ale prawdziwa popularność przyszła wraz z premierą filmu „Top Gun”. To ta produkcja w dużym stopniu ustaliła jego emploi i wykreowała filmowy wizerunek Toma Cruise’a jako odważnego i charyzmatycznego bohatera, stawiającego czoła wszelakim niebezpieczeństwom.

U boku ówczesnej żony Nicole Kidman w filmie "Oczy Szeroko Zamknięte" Stanleya Kubricka

Przez lata Cruise wyłamywał się jednak często ze schematów, nie pozwalając się zaszufladkować, bo choć role „twardzieli” w filmach sensacyjnych przyjmował chętnie („Mission: Impossible” i trzy kontynuacje, „Raport mniejszości”), nie obawiał się innych wyzwań aktorskich. W jego dorobku znajdują się wszakże i wymagające, i kontrowersyjne dramaty („Rain man”, „Vanilla Sky”, „Jerry Maguire”, „Oczy szeroko zamknięte”), a on sam nie obawiał się grywać czarnych charakterów („Zakładnik”). Jego zaangażowanie i talent aktorski szybko zostały docenione. Trzykrotnie nominowano go do Oscara i trzykrotnie otrzymał

W filmie "Vanilla Sky"

Złoty Glob (za filmy „Urodzony 4 lipca”, „Jerry Maguire”, „Magnolia”). Potrafił zjednywać sobie ludzi i oczarowywać ich – nawet Anne Rice, która głośno protestowała, gdy usłyszała, że Cruise’owi powierzono rolę Lestata w „Wywiadzie z wampirem”, po obejrzeniu filmu zmieniła zdanie. Pisarka wykupiła nawet dwie strony w „Daily Variety” – umieściła na nich przeprosiny i publicznie pochwaliła aktora. Świetne wyniki w box office kolejnych produkcji z udziałem Toma Cruise’a sprawiły, że jego nazwisko stało się gwarantem finansowego sukcesu. Sam aktor cieszy się wciąż niesłabnącą popularnością.

Rozgłos Tom Cruise zyskał również dzięki związkom ze znanymi aktorkami – w 1987 roku ożenił się z Mimi Rogers, aby po trzech latach rozwieść się i wziąć ślub z Nicole Kidman. W ciągu trwającego jedenaście lat małżeństwa adoptowali dwoje dzieci (Isabellę Jane i Connora Antony’ego). Ich związek zakończył się, gdy Tom poznał na planie filmu „Vanilla Sky” Penelope Cruz. Po długim romansie, trwającym do 2004 roku, aktor związał się z Katie Holmes, której oświadczył się w Paryżu w 2005.

W tym samym roku Tom Cruise gościł w „Oprah Winfrey Show”, gdzie urządził przedstawienie – skakał po kanapie i krzyczał, że jest zakochany w Katie. Ten „występ” osiągnął prawdziwą popularność, do słownika slangowego weszło nawet określenie „jumping the couch” – mające oznaczać, że ktoś stara się ocieplić swój wizerunek w dziwny, kontrowersyjny sposób. Rok później para (nazywana „TomKat”) wzięła ślub w zamku Odescalchi we Włoszech – ceremonię prowadził pastor kościoła scjentologicznego.

U boku Katie Holmes

Ich małżeństwo od początku budziło fascynację mediów. Rozpisywano się o tyrańskim Tomie, który przejął nad żoną zupełną kontrolę i ubezwłasnowolnił ją, wciągając do sekty. Spekulacje podsycały trafiające do prasy plotki – a to że na urodziny Tom podarował żonie kolekcję filmów DVD, w których zagrał, a to że kazał usunąć rozbierane sceny z udziałem Katie z filmu, w którym wówczas występowała. Wszystko to wydaje się dość prawdopodobne, gdyż Cruise, mimo że słynie ze swej działalności dobroczynnej, znany jest również ze swej apodyktyczności. Swego czasu zrobiło się głośno o zablokowanym przez aktora odcinku prześmiewczego serialu „South Park”, poświęconemu scjentologom, w którym Tom przedstawiony został jako homoseksualista.

Powodów do licznych parodii i kpin Cruise daje jeszcze więcej, ponieważ nie kryje się z tym, że jest zaangażowanym scjentologiem (scjentologią zainteresowała go pierwsza żona, Mimi Rogers), czemu daje wyraz między innymi w udzielanych wywiadach, gdzie przekonuje o wyjątkowości swego kościoła, który – jak sam twierdzi – potrafi nawet wyciągnąć ludzi z głębokiego uzależnienia od narkotyków. To właśnie ta religijna żarliwość i chęć „nawracania” innych sprawiły, że wokół aktora zaczęły narastać kontrowersje, a sympatia opinii publicznej nieco osłabła. Można jednak z pewnością stwierdzić, że czwarta część „Mission: Impossible” pozwoli Cruise’owi wrócić na czołówki tabloidów, które do tej pory chętniej zajmowały się jego rodziną – wychudzoną Katie Holmes lub córeczką, Suri, rozpieszczaną do granic możliwości pięciolatką, która wzbudza sensację, biegając w butach na obcasach lub w strojach za kilka tysięcy dolarów.