Uprowadzona Alice Creed

Materiały prasowe

Filmów o porwaniach było już co niemiara. Tym razem jednak twórcy postanowili podejść do tematu bardziej analitycznie, przywiązując wielką wagę do szczegółów oraz sylwetek psychologicznych poszczególnych bohaterów.
Dwójka przestępców, Danny i Vic, porywa córkę brytyjskiego milionera. Żądania są proste – okup w wysokości dwóch milionów funtów. Dokładnie przygotowany plan wydaje się sprawdzać. Do czasu… Pomiędzy chłód analizy oraz precyzję logiki wkradają się bowiem emocje, które z minuty na minutę burzą kolejne fundamenty zbrodniczego przedsięwzięcia.

reklama

Reżyser dużo uwagi poświęca budowaniu napięcia, co – trzeba przyznać – wychodzi mu bardzo dobrze. Kolejne zwroty akcji są zaskakujące i robią na widzu wrażenie. Szkoda tylko, że w tym wszystkim uciekają reżyserowi same postaci. Z początku dobrze nakreślone, później giną jednak w natłoku zdarzeń. Na szczęście aktorzy znakomicie unieśli swoje role, a film do samego końca utrzymuje widza w napięciu.

The Disappearance of Alice Creed, reż. J. Blakeson. Wyk. Martin Compston, Eddie Marsan, Gemma Arterton, dyst. HAGI, Wlk. Brytania 2009