Chciwość czy źle ulokowane marzenia? „Gold” z Matthew McConaugheyem

Monolith Films

Matthew McConaughey wciela się w postać biznesmena, który porzuca świat wygód i luksusów, by w indonezyjskiej dżungli szukać skarbu. „Gold” – oparta na faktach opowieść od dziś na ekranach kin. 

reklama

Kenny Wells ostatnio nie ma szczęścia w interesach. Rozpaczliwie potrzebuje więc spektakularnego przełomu. Postanawia zdobyć fortunę dzięki swemu zamiłowaniu do przygód i ryzyka. Wraz z szanowanym podróżnikiem Michaelem Acostą wyrusza do Indonezji, by w sercu tamtejszej dżungli szukać złota. Ryzyko jest ogromne, mało kto wierzy w powodzenie misji, a jednak przeczucie Wellsa okazuje się prawdziwe. W jednej chwili z podupadającego biznesmena staje się milionerem i gwiazdą Wall Street. Ale tam gdzie są wielkie pieniądze, zaczynają się wielkie kłopoty. Chętnych do podziału złotego tortu znajduje się coraz więcej: począwszy od indonezyjskich władz, poprzez różnej maści cwaniaków, a na CIA kończąc. Kenny Wells zamiast cieszyć się luksusem, będzie musiał zmierzyć się z ludźmi, dla których oszustwo to chleb powszedni.

Kenny’ego Wellsa zagrał laureat Oscara, Matthew McConaughey, obok niego na pierwszym planie pojawili się  Édgar Ramirez jako Acosta oraz Bryce Dallas Howard w roli dziewczyny głównego bohatera. Zdjęcia do „Gold” rozpoczęły się w Tajlandii, która miała posłużyć ekipie do stworzenia dwóch konkretnych światów: Dżakarty z lat 80. XX wieku raz egzotycznej i nieprzeniknionej dżungli Borneo. Po nakręceniu najbardziej egzotycznej części materiału ekipa przeniosła się z powrotem do Ameryki, do Albuquerque w stanie Nowy Meksyk, a następnie do Reno w stanie Nevada. Wreszcie – na ostatnią część okresu zdjęciowego plan filmowy zawitał do Nowego Jorku, gdzie powstały ujęcia ikonicznych lokacji symbolizujących świat międzynarodowej finansjery. Seagram Building na Park Avenue i 52. ulicy gra w „Gold” sam siebie. Zaprojektowany przez architektów Ludwiga Miesa van der Rohe’a oraz Philipa Johnsona jako prototypowy amerykański drapacz chmur XX wieku, został ukończony w 1958 roku i jest nieustannie uznawany za doskonały przykład korporacyjnego modernizmu oraz estetyki funkcjonalizmu.

Gold”  działa na wielu różnych poziomach. To opowieść o chęci osiągnięcia czegoś w życiu, o samoświadomości, o zaufaniu, o zachłyśnięciu się sukcesem, o tym, że wielkie pieniądze zmieniają ludzi. Matthew McConaughey podkreśla z kolei amerykańskie wartości obrazu. „ Myślę, że ma spore szanse na zostanie klasykiem amerykańskiego kina. Ma wszystko, czego taka produkcja potrzebuje: tajemnicę, dramat, humor, humanizm. I niesamowitą opowieść o człowieku, który dokonał czegoś, o czym wielu z was by nawet nie pomyślało, że to możliwe” – mówi aktor .

na podst. mat. pras. Monolith Films