„Nagle pukanie do drzwi” – fragment książki Edgara Kereta

Wydawnictwo W.A.B.

Mistrz krótkiej formy powraca z najnowszym zbiorem opowiadań „Nagle pukanie do drzwi”.
Fragment najnowszej książki Etgara Kereta

reklama

Mystique

Człowiek, który wiedział, co zaraz powiem, siedział obok mnie w samolocie i głupkowato się uśmiechał. To, co było w nim najbardziej irytujące, to że nawet mądry nie był ani wrażliwy, a mimo wszystko udawało mu się powiedzieć wszystkie te rzeczy, które ja miałem zamiar, trzydzieści sekund wcześniej.

– Macie Mystique Guerlaina? – zapytał stewardesę na chwilę, zanim ja zdążyłem, a ona pokazała mu w uśmiechu wszystkie zęby i odpowiedziała, że akurat został jeden, ostatni.

– Moja żona przepada za tymi perfumami. Jest po prostu uzależniona. Jak wracam z zagranicy bez flakoniku Mystique z Duty, mówi, że już jej nie kocham. Gdybym ośmielił się wejść do domu bez co najmniej jednego, miałbym się z pyszna.

To było zdanie, które ja miałem właśnie powiedzieć, ale człowiek, który wiedział, co zaraz powiem, ukradł mi je, nie mrugnąwszy nawet okiem. Ledwie koła samolotu dotknęły pasa, włączył komórkę, sekundę przede mną, i zadzwonił do żony.

– Wylądowałem – zakomunikował jej. – Przepraszam. Wiem, że to miało być wczoraj, odwołali lot. Nie wierzysz mi? Możesz sama sprawdzić. Zadzwoń do Arika. Wiem, że nie masz. Mogę ci dać jego numer w tej chwili.

Też mam agenta podróży, który nazywa się Arik. On też gotów byłby dla mnie skłamać. Kiedy samolot dotoczył się do rękawa, jeszcze rozmawiał przez komórkę. Dawał wszystkie odpowiedzi, które i ja bym dawał. Beznamiętnie, jak papuga. Jak papuga w świecie, gdzie czas biegnie w odwrotną stronę – powtarza to, co ma być powiedziane, zamiast tego, co zostało powiedziane. Jego odpowiedzi były najwłaściwsze, jakich można było w tej sytuacji udzielić. Za to jego sytuacja nie była nadzwyczajna. Zupełnie nienadzwyczajna. Moja także nie. Na mój telefon jeszcze nie odpowiedziano, ale już słuchając człowieka, który wiedział, co zaraz powiem, mogłem stracić ochotę na rozmowę. Z samego słuchania mogłem zrozumieć, że z tej dziury – nawet jeśli zdołam się wygrzebać, to już do innej rzeczywistości. Ona mi nie wybaczy, nie zaufa. Nigdy. Wszelkie przyszłe podróże będą piekłem, a czas między nimi jeszcze nawet gorszy. On dalej mówił, mówił i mówił te wszystkie zdania, które wymyśliłem, ale jeszcze ich nie wypowiedziałem. Nieustający potok. Przyspieszał tempo, zmieniał intonację, jak tonący, który się szamoce, by za wszelką cenę utrzymać się na powierzchni. Ludzie zaczęli wychodzić. Podniósł się ze swojego miejsca, cały czas rozmawiając, wolną ręką sięgnął po laptopa i zaczął zmierzać w stronę wyjścia. Mogłem obserwować, jak o niej zapomina, o tej torebce, którą włożył do schowka nad nami. Mogłem obserwować, jak o niej zapomina, i nie powiedziałem ani słowa. Siedziałem. Powoli, powoli samolot pustoszał. W końcu zostałem tylko ja i jedna gruba chasydka z mrowiem dzieci. Wstałem i jakby nigdy nic otworzyłem schowek.

Wyjąłem stamtąd torebkę z Duty Free, jakby od zawsze była moja. Za przezroczystym plastikiem tkwiła faktura vatowska i flakonik Mystique Guerlaina. Moja żona przepada za tymi perfumami. Po prostu jest uzależniona. Jak wracam z zagranicy bez flakoniku Mystique z Duty, mówi, że już jej nie kocham. Gdybym ośmielił się wejść do domu bez co najmniej jednego, miałbym się z pyszna.

 

Spotkaj się z pisarzem w Warszawie lub Poznaniu!

POZNAŃ 18 czerwca 2012
17.30 projekcja filmu Meduzy – kino Muza (ul. Św. Marcin 30)
19.00 spotkanie z Etgarem Keretem– klubokawiarnia Głośna (św. Marcin 30/8-9 Poznań)

WARSZAWA 19 czerwca 2012
19.00 spotkanie z Etgarem Keretem– Klub Traffic (ul. Bracka 25)
prowadzenie: Michał Nogaś, tłumaczenie: Błażej Kubacki)