Warto obejrzeć. Jude Law i Colin Firth w „Geniuszu”

mat. pras. filmu, Kino Świat

Na ekranach polskich kin można jeszcze oglądać „Geniusza” w reżyserii Michaela Grandage’a. Oparta na faktach opowieść to tytuł obowiązkowy dla każdego fana literatury.

reklama

Max Perkins jest odkrywcą talentów literackich w jednym z nowojorskich wydawnictw na początku XX wieku. Sprawuje pieczę nad twórczością takich gwiazd, jak F. Scott Fitzgerald czy Ernest Hemingway. Któregoś dnia w jego biurze zjawia się ekscentryczny i niebywale zdolny początkujący pisarz Tom Wolfe. Koneksje zawodowe bohaterów prędko zamieniają się w niezwykłą przyjaźń. Koleje losu i odmienne charaktery wystawią jednak ich znajomość na próbę.

Reżyser poprowadził bardzo poetycką narrację, chwilami „snującą się”, ukazując całą gamę uczuć i nastrojów artysty. Widz może prześledzić cały proces twórczy: od wprawek i setek zapisanych ad hoc kartek papieru po finalny efekt, czyli leżący na półkach największych księgarń w Nowym Jorku bestseller. Dowiaduje się, jak ważną rolę odgrywał Max Perkins w powstawaniu książek pisarzy, z którymi współpracował.

Atutem fimu są wspaniałe kreacje aktorskie: Jude Law w roli młodego pisarza oraz Colin Firth jako jego nieoceniony pomocnik i wydawca. Wybitna gra tego pierwszego doceniana jest na całym świecie i już pojawiły się pogłoski o przyszłej nominacji do Oscara. Całość dopełniają pełne życia postacie partnerek głównych bohaterów: kochającą żonę Maksa zagrała Laury Linney, w charakterną i zaborczą kochankę wcieliła się Nicole Kidman.

Film jest wyjątkową opowieścią o męskiej przyjaźni z wielką literaturą XX-wieczną w tle. Kto okaże się tytułowym geniuszem? Sprawdźcie sami!