Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

30 maja 2016 in Kultura by redakcja

„Welon Weroniki” Mickey Okrent. Odważ się na miłość!

Nagły zapach wzruszonej ziemi sprawia, że Justyna słyszy w swojej głowie głos Dziadka: „Pan Bóg cię pokarał”. Rozkwita w niej bunt. W zmrożone gwiazdy nad domem, z którego wszyscy poza nią uciekli, rzuci dla samej siebie wyzwanie: „Mieć w końcu własną rodzinę, kompletnie inną od Dziadkowej!”. Gdzieś po drugiej stronie globu inna kobieta odkrywa, że własna rodzina nie zawsze jest antidotum na przemilczane krzywdy i niewypowiedziane tęsknoty. Joan słucha zmysłowego śpiewu k.d.lang: Just a kiss, just a kiss, I have lived just for this… i dojrzewa w niej pragnienie, by znów żyć całą sobą.

3005_GWFoksal_OkrentWelonWeronikiJustyna, mieszkanka małej śląskiej wsi, po upokarzającym rozstaniu ucieka w świat gier komputerowych. W ten sposób poznaje Joan, która w Chicago zmaga się z kryzysem małżeńskim. Losy dwóch kobiet splatają się w nieoczekiwany sposób.

Wszyscy mamy niezbywalne prawo dążyć do szczęścia. Czy na drodze do spełnienia nie ma jednak granic nieprzekraczalnych?

Debiutancka książka Mickey Okrent to rozpięta na trzech kontynentach intymna historia kilku pokoleń dwóch rodzin. Opowieść o tym, jak rodziny tworzą nas i niszczą, a zarazem trzymająca w napięciu, lecz niepozbawiona humoru i liryzmu relacja z miłosnej „podróży, która nie jest ucieczką”.

Mickey Okrent – pisarka polska. Literatura poniekąd obca. W Welonie Weroniki, będącym jej pierwszą opublikowaną powieścią, M. Okrent eksploruje swoistą terra incognita w polskiej prozie. Jej bohaterki wkraczają w strefę niczyją, w której przenikają się kultury i języki, następuje zderzenie różnych tradycji i tabu, i gdzie za drogowskazy służą przykazania i afirmacje zdające się nawzajem wykluczać.

Autorka publikowanych pod pseudonimami opowiadań psychologiczno-obyczajowych. Opisuje kameralne rodzinne dramaty i skomplikowane związki, ukazuje ludzi uwikłanych w konflikty lojalności i postawionych przed kluczowymi wyborami. Swoich bohaterów M. Okrent traktuje z niezmiennym współczuciem.

Autorka gry edukacyjno-terapeutycznej. Pasjonatka języków obcych i podróży śladami ulubionych pisarzy, artystów i muzyków.

Fragment

Wyplątuję się z twoich ramion, duszno mi, muszę wytrzeć z oczu rozmyty tusz do rzęs.

Na apaszce portret mojej twarzy we łzach. Twarzy Weroniki na sztywnym ślubnym zdjęciu. Ale to ja. Która przeoczyłam pierwszy moment dekompresji. A więc tak to wygląda.

Demontuję piramidę bagażu i otwieram drzwi, zostawiam cię osłupiałą ze łzawym portretem na apaszce. Muszę odnaleźć tęczówki moich oczu, zamgloną trawę na hałdzie, której już nie ma.

W lustrze nad rzędem umywalek pociemniałe od płaczu oczy mojej babki, mojej niewysłuchanej babki… Historia mojej rodziny. Historia kobiet, które nie miały prawa upomnieć się o siebie. A jeśli to robiły, to nikt ich, kurwa, nie słuchał.

Pod x w słowie „matrix” upuszczam kursorem tafelki z literami e, n, o, n. Nie najgorzej, ale scrabble z obcym bez twarzy, bez profilowego zdjęcia, za to z jakąś grafiką przypominającą opiętą na kole sieć, dłuży się. I pomyśleć, że zwierzenia Eda mnie czasem nudziły. To do niego niepodobne, żeby wcale się nie pokazać. Czasem się spóźniał, raz nawet o pół godziny, ale teraz jest po pierwszej. Palce mi marzną od przycisków myszy, a ileż można czekać na ruch milczącego Obcego? Może gram z botem i maszyna testuje moją cierpliwość. Zaczynam głodnieć. Jeśli sięgnę po kolejny piernik i opłatek znów utkwi mi w gardle, nie zasnę. Z opłatkiem w gardle, z głosem Dziadka w uszach: „Pan Bóg cię pokarał”.

Strony: 1 2


zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI