Ogród w barwach jesieni

Przychodzi taki moment w roku, kiedy natura wprowadza do palety swoich
barw głównie ciepłe kolory. Zieleń nie jest już tak soczysta, brakuje
ostrego chabrowego niebieskiego, żywe czerwienie nieco blakną, za
to pojawiają się cuda późnego lata i wczesnej jesieni.

Łany rudbekii, jeżówek, prześliczne rozchodniki okazałe wabią pszczoły, które uwijają się w ostatnich promieniach słońca, by zrobić jak najwięcej zapasów.

reklama

Wszystkie kolory zaczynają tracić intensywność, przygaszone rudościami i brudnym różem. Odnoszę wrażenie, że nawet żółcie, kojarzone często z wiosną, mają teraz zupełne inny odcień, cieplejszy, nie cytrynowy. Może po to, by barwy otuliły świat przed zimą? Pewności mieć nie można, jednak doznania estetyczne na pewno są wspaniałe. Pozwólmy więc otoczyć się tym pięknem.

Jesień to nie tylko czas wyciągania z ziemi roślin, które do tej pory zdobiły nasz ogród lub przynosiły plony. Chcąc zachować na dłużej sielski klimat, warto pomyśleć o tym, by szarzejący wokół krajobraz nieco podkolorować. Przygodę z jesienią celowo rozpoczynam od tego miłego akcentu, aby nie skupiać się wyłącznie na nużących pracach, które i tak nas nie ominą.

U schyłku lata można tworzyć rabaty. W tym czasie jest to nawet łatwiejsze, ponieważ w pełni rozwinięte rośliny dają nam lepsze wyobrażenie o całości kompozycji. Można się pokusić o typową późną rabatę letnią lub uzupełnić już istniejącą o egzemplarze najpiękniejsze właśnie o tej porze roku. Należy pamiętać oczywiście o właściwym doborze gatunków oraz uwzględnić rodzaj stanowiska i otoczenie. Tworzenie takich kompozycji rozpoczynam nawet w sierpniu, kiedy ustają najbardziej intensywne prace w ogrodzie (a kolejne „pospolite ruszenie” jest jeszcze przed nami). Choć nie wszyscy są chyba do końca przekonani, że późne lato to dobry czas na zakładanie nowych grządek i kwitnących rabat – być może mało zachęcające są kolejne wydatki – gorąco do tego namawiam. Wiem, ile radości i satysfakcji przynosi u progu zimy taki pokryty kwiatami zakątek.

Powyższy fragment pochodzi z najnowszej książki Mai Popielarskiej „Maja w ogrodzie. Jesień – Zima”.