Kołonotatnik. Blog Tomasza Jastruna

Żyję z pisania i dla pisania. Dawanie świadectwa światu poprzez słowo w różnych formach literackich i dziennikarskich, to moja pasja. Pasją moją jest też tenis, ale największa jest teraz miłość do dziecka. Wolę znacznie kobiety od mężczyzn, ale kobiety – nie baby, babony i babiuchy. Sam chyba jestem kobiecy, ale tylko w niektórych miejscach…

reklama

CZWARTEK 12 marca

Wysłany felieton do Zwierciadła i do Przeglądu. Poprawiam wywiad, jaki zrobiła ze mną Magda ” „Późne ojcostwo” do jej książki. Nadal walka o okładkę, Magda K. robi nową wersję, a mi ta stara się podoba. A może po prostu nie mam wyobraźni, że może być jeszcze lepsza. Nie mogę być szefem, nie wymagam za wiele od ludzi, bo mi ich żal. To sytuacja, kiedy empatia staje się wadą.

ŚRODA 12 marca

W Superstacji, na szczęście bez wygłupów.

Wtorek 10 marca

Stomatolog i ból, nie chciałem znieczulenia, a ból mi dobrze zrobił, bo zamiast na duszy, skupiłem się na ciele.//

Spotkanie z wielką redaktorka, po raz ostatni.//

Ciekawa propozycja na okładkę.///

Na Powązkach, pogrzeb Wojciecha Giełżyńskiego. Jakoś nie mogę w tę śmierć uwierzyć. Są takie, w które łatwo uwierzyć i takie nie do wiary. Z wielkiej rzeszy ludzi, których znaliśmy, potem jest taka garstka, żywych lub ledwie żywych. A Wojtek kazał się spopielić. Też tak chcę. O ileż to bardziej higieniczne. Dzień w domu. Podsypiam za dnia jak starzec lub niemowlę, a to „rzeka podziemna”.Odchodzi i wraca. Dzieci nie ma , spokój i porządek. Przybyli późnym wieczorem tak senni, że do razu do łóżka.//

Dzwonił Adama Sandauer. Czasami doprawdy ma dziwne pomysły i problemy. Ale tyle mam sentymentu z dzieciństwa. //

Historia Polski Normana Daviesa. Czytam po raz kolejny i coraz bardziej go podziwiam. Przed laty był moim gościem w Sztokholmie. ///

Czytaj blog Tomasza Jastruna. Kołonotatnik