Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

Życie pod żaglami – wywiad z Przemkiem Tarnackim

materiały prasowe
5 lipca 2016 in Styl Życia by redakcja
Przemek Tarnacki – jeden z najlepszych żeglarzy świata, mistrz Polski w match racingu.

Marzena Mróz: Coraz częściej można Cię spotkać w Warszawie. Co przyciąga znanego żeglarza do stolicy, w której nie ma przecież morza?

Przemek Tarnacki: Bardzo lubię zarówno odludzia, jak i duże skupiska miejskie, skoncentrowane na życiu biznesowym i towarzyskim. Do Warszawy przyjechałem kilka lat temu i zacząłem ją odkrywać od Pragi, przez kilka lat mieszkając na prawym brzegu Wisły. Teraz zakochałem się w okolicach Placu Grzybowskiego. Szczególnie lubię uliczki wokół budynku Cosmopolitan, w którym zdecydowałem się zamieszkać. On świetnie wkomponował się w to nowoczesne miasto, które wystrzeliło w górę. Robi się coraz bardziej światowo, kosmopolitycznie.

M.M.: Nie nudzi Ci się w Warszawie –  z pasją żeglowania?

P.T.: Nie nudzę się, bo zamieszkałem w miejscu o którym marzyłem. W samym centrum, z niebywałymi widokami na morze zieleni po horyzont, roztaczającymi się z moich okien. Żeglarstwo to wymagający sport, trzeba być do niego przygotowanym nie tylko mentalnie, ale też fizycznie. Muszę więc dbać o kondycję, trenuję pięć razy w tygodniu w dobrze wyposażonej siłowni, co uważam za ogromny atut tego miejsca. A wokół Plac Grzybowski, przy którym skupiło się wiele kawiarni i dobrych restauracji. Sam budynek Cosmopolitan urzekł mnie od razu. Lubię konstrukcje minimalistyczne, w których dominują: szkło, różne stopy stali i kamień. Minimalizm i funkcjonalność – to były moje priorytety, które znalazłem przy ul. Twardej 4. Apartamentowiec w którym mieszkam, kojarzy mi się z najlepszym regatowym jachtem.

M.M.: Jaki styl życia wiedziesz w stolicy?

P.T.: W Warszawie żyję szybko. To dla mnie czas między regatami, wypełniony treningami i spotkaniami biznesowymi. Na 17. piętrze Cosmopolitana założyłem Yachting Loung – specjalne miejsce, w którym mogę prezentować klientom pływające jednostki i rozmawiać o ich marzeniach. Chcę krzewić ideę jachtingu, bo to wspaniały sposób spędzania wolnego czasu i świetny patent na życie.

M.M.: Czy nie marzy Ci się żeglowanie po Wiśle?

P.T.: Oczywiście! Wziąłem nawet udział w ruchu aktywizacji Wisły. W 2015 roku pomiędzy wrześniowymi regatami w St. Tropez i we Włoszech miałem wolny weekend i pożeglowałem w wyścigu pomiędzy dwoma jachtami na Wiśle. To było bardzo ciekawe doświadczenie. Uważam, że Warszawa powinna się odwrócić do swojej rzeki, bo warunki do uprawiania sportów są tu fantastyczne. Tym bardziej, że tradycje regat wzdłuż Wisły są w żeglarskim świecie wciąż żywe. Tygodniowe regaty na trasie Warszawa-Gdańsk! Mam nadzieję, że to się odrodzi.

Strony: 1 2 3 4


Warsztaty Wojciecha Eichelbergera w wersji online

Nie wstydź się wizyty u urologa! Działaj!

Patrząc na wydłużające się kolejki do lekarzy – szczególnie specjalistów – oraz czytając raporty o wydatkach ponoszonych na leki, można dojść do wniosku, że Polacy ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI