Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

25 maja 2017 in sens by Joanna Olekszyk

GRA O TRON: serial o naszych czasach

Nie dajcie się zmylić rycerzom, smokom i średniowiecznym realiom. „Gra o tron”, choć wygląda jak baśń, celniej ukazuje otaczającą nas rzeczywistość niż niejeden reportaż. Fanów serialu nie trzeba przekonywać, że to nie tylko rozrywka na najwyższym poziomie, ale też filozoficzna przypowieść o życiu, a nawet terapia na ekranie. Komu sześć sezonów przeleciało koło nosa, ma jeszcze czas nadrobić zaległości, przed premierą kolejnego w lipcu. Dlaczego warto w ogóle zawracać sobie tym głowę?

fot. materiały prasowe HBO Polska

Premiera nowego sezonu ulubionego serialu to jak powrót do domu z długiej podróży. W tym wypadku dom wprawdzie jest zacny, ale w ruinie. Do tego jego prawowity właściciel zmarł, a właściwie został zamordowany. Rodzina kłóci się o schedę, nie przebierając w środkach. Połowa krewnych wyeliminowała się wzajemnie, pozostałym nie warto ufać – a jednak ciągnie cię do nich jak do swoich.

„Gra o tron” opowiada o swoich. Ludziach takich jak my, choć odzianych w długie suknie oraz zbroje.  Mimo talentów i dobrego urodzenia nie radzą sobie w nieprzewidywalnym świecie. Opowiada też o rodzinie, a właściwie rodzinach – z pogmatwanymi relacjami, sympatiami i animozjami. Pełno tu konfliktów między jej członkami, ale też konfliktów wewnętrznych, gdyż bohaterowie często są stawiani przed trudnymi wyborami. Możemy im współczuć, możemy ich podziwiać, możemy cieszyć się z ich niepowodzeń lub odnaleźć siebie w ich losie czy postawie.

Fikcyjnej krainie Westeros jest całkiem blisko do podzielonej Unii Europejskiej, obawiającej się najazdu uchodźców w podobnym stopniu co serialowi bohaterowie obawiają się hord Dzikich Ludzi zza Wielkiego Muru, ale przede wszystkim inwazji Innych – skutych lodem, niezniszczalnych żywych trupów. Widmo zniszczenia Westeros przez tę nieludzką armię to odbicie apokaliptycznych lęków współczesnego człowieka. Ale to nie wszystko, co „Gra o tron” ma do zaoferowania.

– Zawsze uważałam, że ten serial jest o wszystkim: o władzy, życiu, śmierci, miłości, przyjaźni, odwadze, namiętności, zbrodni, wierze… Łączy też w sobie wiele gatunków – jest kryminałem, filmem fantasy, horrorem, dramatem, a czasem też komedią – wyjaśnia Lidia Rudzińska-Sierakowska, kulturoznawczyni i filmoznawczyni, która na Uniwersytecie SWPS prowadzi zajęcia o serialach nowej generacji.

Wiecej w Sensie 06/2017, dostępnym także w wersji elektronicznej


Rajskie ptaki w Twoim ogrodzie

Wiosna i lato to czas wyjątkowych spotkań na świeżym powietrzu. Garden party czy weekendowe przyjęcia z bliskimi na tarasie mają swój niepowtarzalny i bezpretensjonalny urok. ...

Wywiad SENSu: Joanna Brodzik

Na prośby widzów wróciła właśnie na plan szóstego sezonu serialu z cyklu „Nad rozlewiskiem”, na prośbę naszej redakcji po raz trzeci pojawiła się na okładce ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI