Rozwój: skąd ta choroba?

fot. Getty Images / Gallo Images

Z roku na rok stajemy się społeczeństwem coraz bardziej uzależnionym od leków przeciwbólowych i suplementów. Tymczasem w wielu dolegliwościach ulgę przynosi już samo przyjrzenie się objawom oraz myślom, które je nasilają. Efekty takiej autoterapii pozwolą później postawić trafną diagnozę lekarzowi czy terapeucie.

fot. Getty Images / Gallo Images

reklama

Uciążliwy, powtarzający się ból głowy, nawracające problemy z układem pokarmowym, pojawiające się bez powodu napięcie mięśni, ciągnący się tygodniami kaszel… Każdy z nas od czasu do czasu boryka się z podobnymi „słabościami” ciała. Najgorsze jest to, że pojawiają się one zwykle w najmniej odpowiednim momencie, bo: ważne spotkanie w pracy, problemy w rodzinie albo wyjazd na wymarzony urlop. Co wtedy robimy? Staramy się jak najszybciej zlikwidować objawy. Tabletka przeciwbólowa, leki na żołądek, maść przeciwzapalna… Przecież świat nas wzywa. Objawy mijają, ale potem wracają ze zdwojoną siłą albo dołączają do nich nowe. Co czujemy? Przede wszystkim złość: „No nie, znowu?!”. Następnie we władanie bierze nas lęk: „A jeśli to coś poważnego?”. Zaniepokojony mózg gorączkowo szuka rozwiązania – trzeba znaleźć winowajcę. „To na pewno wina mojego toksycznego dzieciństwa” – myślisz. „A może to stres?” – w dzisiejszych czasach słowo wytrych. No i machina stresowo-lękowa rusza pełną parą. W końcu decydujesz się poszukać pomocy. To moment, w którym tracisz nadzieję, że możesz pomóc sobie sama. Mniej lub bardziej świadomie oddzielasz głowę od reszty ciała. Ciało razem z jego symptomami staje się twoim największym wrogiem.

Oczywiście pomoc zaufanego lekarza czy terapeuty jest bardzo ważna, ale pamiętaj, że to ty jesteś największym ekspertem we własnej sprawie. Dlatego zanim zaczniesz chodzić od jednego specjalisty do drugiego, spróbuj sama dociec przyczyny problemu. Autoterapia jest doskonałą metodą, by poczuć, co się z tobą dzieje.

Wiecej w Sensie 03/2017. Kup teraz!

SENS także w wersji elektronicznej

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »