Temat miesiąca: Sekretne drugie życie

Ilustr. Luka Rayski

Tylko ja wiem, jak jest, jak było, tylko ja znam prawdę. I robię wszystko, żeby prawda nie wyszła na jaw. Nasze najgłębsze sekrety Czasem rujnują nam życie i zdrowie, ale często bywa wręcz przeciwnie – ocalają spokój innych. Czy każdy z nas ma prawo do tajemnic? Ujawniać je czy ukrywać?

Ilustr. Luka Rayski
Ilustr. Luka Rayski

reklama

Ciała nie da się oszukać

Co się dzieje z człowiekiem skrywającym tak trudną prawdę? – Każda tajemnica, którą ukrywamy, mniejsza czy większa, nie znika poprzez samo utajenie, nie zmienia się też jej ranga, znaczenie dla naszego życia. Ona nadal istnieje – odpowiada psycholog Agnieszka Mościcka-Teske z Uniwersytetu SWPS, Wydziału Zamiejscowego w Poznaniu. – Człowiek funkcjonuje przecież nie tylko na poziomie świadomym, lecz także nieświadomym. O ile na poziomie świadomym możemy pilnować, żeby nie zdradzić się żadnym gestem czy słowem, o tyle na poziomie nieświadomym nie jesteśmy w stanie kontrolować naszego umysłu, duszy czy ciała.

Psycholożka zauważa, że zdradzać nas może zwłaszcza ciało. Drżące ręce, rozbiegany wzrok, rozszerzone źrenice, zmiana tembru głosu, nienaturalna postawa. To znak, że za wszelką cenę chcemy coś ukryć albo – w drugą stronę – że nie przyjmujemy tego do wiadomości. Ciało reaguje wtedy natychmiast, jakby było wprost połączone z nieświadomością. Bo ciała nie da się oszukać. Zdradza, że z ukrywanym zdarzeniem nadal jest związana jakaś część naszej psychiki, pamięci, uwagi, naszych emocji.

Więcej w Zwierciadle 02/2017. Kup teraz!

Zwierciadło także w wersji elektronicznej

 

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »