Jak nie pocić się latem?

Materiały prasowe

Co setny Polak cierpi na jedno z najbardziej wstydliwych schorzeń skóry – nadpotliwość. Prawie 1% globalnej populacji walczy z tym problemem, często niestety poprzez nieefektywne i, co ważniejsze, niezdrowe metody.
Medycyna i kosmetologia estetyczna oferują zabiegi, które pozwalają zmniejszyć pocenie lub całkowicie je usunąć, przy jednoczesnym zachowaniu równowagi i funkcjonalności gruczołów potowych – depilację laserem diodowym oraz wstrzykiwanie botoxu w nadmiernie pocącą się skórę.

reklama

Depilacja tylko dla kobiet?

Silne objawy pocenia się są spowodowane owłosieniem okolic pach, ponieważ bakterie osadzają się na włosach i powodują silny, nieprzyjemny zapach. Najskuteczniejszą metodą usunięcia zbędnych włosów jest depilacja przy użyciu lasera diodowego. Obserwujemy coraz większe zainteresowanie depilacją laserową wśród panów. Najczęściej wybieranymi fragmentami ciała, poddawanymi depilacji laserowej w lecie są pachy. Mężczyźni coraz chętniej depilują również klatkę piersiową, przedramiona, pośladki, plecy a także okolice intymne – wyjaśnia Dominika Martyniak z firmy Epilira. Mężczyźni przy wyborze depilacji laserowej kierują się przede wszystkim komfortem i wygodą – depilacja mechanicznymi metodami nie jest możliwa do wykonania samodzielnie w okolicach pleców, ramion, karku.

Kiedy depilacja nie wystarcza

Jednym z podstawowych sposobów hamowania procesu pocenia jest używanie dezodorantów oraz antyperspirantów. Podczas gdy dezodoranty jedynie maskują brzydki zapach, antyperspiranty silnie wpływają na proces pocenia i skórę. Przeważająca liczba antyperspirantów zawiera związki glinu w postaci siarczanu glinowo-amonowego. Związek ten powoduje ścinanie białek i krwinek na skórze, co znacząco zaburza równowagę skóry. Kosmetyki w kulce często są przyczyną stanów zapalnych na skórze, ponieważ budowa nakładki ułatwia zbieranie bakterii ze skóry i transportuje je do wnętrza opakowania. Alkohol natomiast, będący podstawowym składnikiem w większości dezodorantów i antyperspirantów, powoduje przesuszenia, podrażnienia i czerwone ślady na delikatnej skórze pach.

Chcąc zwalczyć problem nadaktywności gruczołów potowych przy jednoczesnym zniwelowaniu ryzyka powikłań i zaburzenia równowagi warstw skóry i podskórnych, warto zastanowić się nad wstrzyknięciem botoxu w okolice ciała, które wydzielają nadmierną ilość potu. Toksyna botulinowa blokuje przekazywanie sygnału pomiędzy nerwem a gruczołem potowym, co skutkuje znaczącym ograniczeniem wydzielania potu. Podczas zabiegu lekarz wstrzykuje 50 jednostek produktu Botox w wielu, równo rozmieszczonych punktach usytuowanych w odległości około 1-2 cm od siebie. Zazwyczaj kliniczną poprawę obserwuje się w ciągu pierwszego tygodnia po podaniu produktu. Kolejne wstrzyknięcia mogą być wykonane po zaobserwowaniu zmniejszenia się skutku klinicznego. Następny zabieg może zostać wykonany najwcześniej po 16 tygodniach od pierwszej terapii. Zmniejszenie potliwości przy użyciu botoxu nie jest tak trwałe, jak chirurgiczne usunięcie gruczołów, jednak jest metodą dużo bardziej bezpieczną i naturalną. Efekty wstrzyknięcia botoxu utrzymują się do 9 miesięcy. – wyjaśnia dr Robert Chmielewski. Dużą zaletą zabiegu wstrzyknięcia botoxu jest fakt, że może on być wykonywany przez cały rok, zwłaszcza w okresie wzmożonego pocenia się, czyli latem. Metoda jest nieinwazyjna, bezbolesna i nie posiada skutków ubocznych. Po zabiegu miejsca nakłucia są lekko zaczerwienione i przypominają ugryzienie komara.