Selekcja na wieszaku

Aleksandra Maślanka

Kasia to jeszcze jedna przyszła artystka w gronie zwierciadlanych kobiet. Poznałam ją na krakowskim Kazimierzu. Kasia w tym czasie miała okienko między zajęciami na Akademii Sztuk Pięknych, gdzie studiuje malarstwo.

reklama

Jako wielbicielka ciuchów oczywiście wykorzystała tę przerwę na zakupy. Po zdobyciu pięknego szarego płaszcza znalazła dla mnie chwilę, żeby opowiedzieć o swojej pasji . 

Najbardziej interesujący wydał mi się wątek trapiący wszystkich kolekcjonerów  – gdzie trzymać swoje bezustannie rozrastające się zbiory?

Kasia, jako duch niespokojny wciąż się przeprowadza, a owe przeprowadzki wykorzystuje do przeprowadzania ostrej selekcji. Ogranicza więc liczbę waliz, worków i pudeł z ubraniami wychodząc ze słusznego założenia, że jeśli nie ubrała czegoś w ciągu ostatnich kilku miesięcy, to znaczy, że już więcej tego nie zrobi.

Bez żalu wrzuca taką rzecz do kontenera PCK albo oddaje koleżankom. To sposób dostępny dla każdej kobiety – wymaga poświęcenia popołudnia na przejrzenie szafy. Innym sposobem na selekcję jest wyrzucanie ubrań, na których widoczne są plamy farby.

Ale to sposób tylko dla malarek…:)