Zatrzymać słońce przez cały rok!

123RF.com

BLOG Awatar
Usuń
Zatrzymać słońce przez cały rok!

reklama

Bardzo się cieszę, że w cotygodniowej formule będziemy mogły być razem zwierciadłem dla kosmetyków. Pierwszym naszym wspólnym rytuałem będzie zdrowa opalenizna.
Przepiękne odcienie brązu, zmysłowe przywołanie wakacyjnych wspomnień to temat tego felietonu. Sytuacja dotyczy samoopalaczy i wszystkich produktów do opalania a także tricków przedłużających efekt pożądany przez większość moich klientek.Największym problemem jest aplikacja produktu wywołującego romantyczną barwę skóry jak latynoski przebój Oye mi canto Glorii Estefan. To nie jest dziwne skoro efektem źle nałożonego samoopalacza może być efekt tygrysa. Jednak zapewniam, że uniknięcie wpadek to tylko kwestia wprawy. Przede wszystkim opalenizna wyszczupla, to zdanie kreatorów. Jednak ja proponuję inną motywację do posiadania pięknie opalonego ciała. Błagam ma to być dla was swojego rodzaju rytuał, który oprócz efektu daje zadowolenie.

Wraz z mijającym latem nasza skóra jest przesuszona, czasami nawet łuszczy się po nadmiernej i niestety nieprawidłowej ekspozycji na słońcu. Do dzieła. Nasze delikatne ciało powinniśmy więc nawilżyć wyobrażając sobie jakby nasze komórki miały wchłonąć ocean krystalicznie czystej wody przy pomocy odpowiednich kosmetyków. Następnie wykonujemy piling charakterystycznych dla każdej skóry nierówności . Obie czynności wykonujemy przez 3 dni.

Polecam na początek piling cukrowy zatopiony w oliwie. Można go wykonać samemu a większość składników znajdziesz w sklepie sic! spożywczym. Cukier brązowy jak najgrubszy, oliwa z winogron lub oliwek z dodatkiem zmielonej kawy, która daje efekt wyszczuplający z dodatkiem aromatu waniliowego lub pomarańczowego to może być przykład autorskich mieszanek urodowych i pielęgnacyjnych. Zalej cukier nieznacznie ponad poziom składników i łyżkę wcieraj w mokre lub suche ciało. Potem nanieś mocno nawilżający i odżywczy balsam do ciała. Po dwóch dniach nawilżania proponuję sięgnąć po samoopalacz. Bardzo lubię te w sprayu, gdyż są niezawodne. Romantycznie rozpyl lekką mgiełkę zaczynając od ramion zmierzając ku dołowi, najlepiej stojąc na ręczniku przed lustrem. Na stopy nanieś niewielką ilość ponieważ spadający i wirujący pył dopełni sam kolorytu poprzez osiadanie. Na samym końcu opalamy twarz, to najłatwiejsze bo samoopalacz do twarzy jest delikatniejszy i bardziej odżywczy.

Aby efekt był doskonały powtórz zabieg następnego dnia i nie zapominaj o nawilżaniu ciała – dzięki niemu efekt utrzyma się o wiele dłużej. Na pięknie opaloną skórę twarzy można, czekając na zimę, użyć podkładu z kremem. Na mocny i kryjący efekt podkładu poczekajmy do listopada.