Ci seksowni, gotujący faceci

„Miejsce kobiety jest w kuchni… gdzie ma siedzieć sobie wygodnie, z nogami w górze, popijać wino i przyglądać się, jak jej mąż gotuje obiad”.|„Miejsce kobiety jest w kuchni… gdzie ma siedzieć sobie wygodnie, z nogami w górze, popijać wino i przyglądać się, jak jej mąż gotuje obiad”.
Ten cytat pochodzi z książki Elizabeth Gilbert „I że cię nie opuszczę”, w której autorka próbuje znaleźć receptę na udany związek. Po przestudiowaniu wielu raportów i statystyk dochodzi do następujących wniosków: „Małżeństwa oparte na tradycyjnym, ograniczonym pojmowaniu roli kobiety są mniej trwałe i mniej udane niż te, w których mężczyzna i kobieta uważają się za równych sobie i mąż uczestniczy w tradycyjnie bardziej kobiecych i niewdzięcznych zajęciach”. Na szczęście patriarchalny model, w którym mężczyzna umie przygotować jedynie herbatę (i to z torebki), i tak odchodzi w niepamięć, a faceci dostrzegają w umiejętności gotowania szansę na udany flirt. – Wystarczy, że powiesz, że potrafisz zrobić krewetki – mówi Jakub Żulczyk – a babki robią wielkie oczy i już chcą się na te krewetki wprosić. Zresztą czy jest coś przyjemniejszego niż widok gotującego faceta, a raczej jego pupy w jeansach przybrudzonych mąką? Pippa Lord, szefowa działu foto amerykańskiego wydania Elle też lubi patrzeć, a nawet fotografować. Mnie zaostrza się apetyt, gdy patrzę na te zdjęcia, a Wam?   źródło: http://sousstyle.com/      

reklama