Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

Winny, niewinny?


Pojawił się niedawno, jakiś miesiąc temu. Nowy przystanek na mojej trasie praca-dom. Z początku mijałam go beznamiętnie, dziś by się tu zatrzymać szukam w głowie pretekstów. A że dzieje się tak coraz częściej, czas przyznać się do niewinnego nałogu jakim stał się Winny Przystanek.

Żoliborz rozkwita kulinarnie, knajp i kawiarni jest już na tyle dużo, by móc wybierać spośród nich te ulubione. Do moich należy Kotłownia i Fawory, a jest też wielka szansa, że na trzecie miejsce wskoczy Winny Przystanek oferujący niebywały luksus przepłukania gardła hiszpańskim winem. Mimo krótkiej obecności na Placu Inwalidów – WP radzi sobie znakomicie. Oprócz żoliborzan wpadają tu gastronomiczni sąsiedzi – kieliszki do wina pożycza Kawiarnia Fawory, a szprycerka popija ogorzały właściciel Naszych Przysmaków. To wszystko zasługa dobrej energii bijącej od Gosi i Karola. On spędził 15 lat w firmach logistycznych, ona jest żoną jego wieloletniego przyjaciela. Obydwoje połączył nie tylko uśmiech od ucha do ucha i gęste kędziory na głowie, ale przede wszystkim marzenia o własnym miejscu. Gosia i Karol na tablicy z menu Odpowiedniego lokum szukali rok. W końcu trafili na Żoliborz, do prywatnego mieszkania, które stało zapuszczone od 60 lat. Odnajęli jego fragment – 42 metry, które dzięki różnym zabiegom wyglądają bardzo przestronnie. Pomalowany w szachownice drewniany blat baru o ciekawym kształcie to zagłówek łóżka, który właściciele odkryli w zapomnianym lokalu. Winny ma jeszcze drugą salkę po schodkach – z urokliwym starym piecem. Gosia ma kulinarne zacięcie – przygotowuje niezwykle smaczne hiszpańskie zakąski do wina. Dlaczego wino? Karol mieszkał jeszcze w Poznaniu, kiedy poznał Inigo. Hiszpan przyjechał do Polski oczywiście z miłości do pięknej Polki. Karol namawiał Inigo, by prócz miłości zajął się też sprowadzaniem hiszpańskich win. Po kilku latach winnego prosperity Hiszpan zaczął namawiać Karola również na otworzenie własnego biznesu. To był pierwszy impuls do Winnego Przystanku i przeprowadzki do Warszawy. Jak kiedyś spotkam tego winnego Inigio, to mu podziękuję. Może będzie okazja, bo Karol planuje organizować wyjazdy na winobrania… Winny Przystanek, ul. Mickiewicza 20, Warszawa Fot. Basia Starecka, mat. prasowe


Zobacz także

POLECANE KSIĄŻKI