Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

Nieduński Danish


19 grudnia 2011 Ugryzienie Kozak Aga Kozak
Ciastka, które cały świat nazywa duńskimi – sami Duńczycy nazywają „wiedeńskimi”. Żeby zamieszania nie było dość, są też flagowym daniem w Szwecji.

Wypieki, od których nie mogliśmy oderwać się w Danii, to „ciasto duńskie”, lepiej znane pod nazwą Danish czy Danish Pastry (w Polsce podobno nazywane barbarzyńsko „daniszami”), na które przepis jest oczywiście drożdżową wariacją ciasta francuskiego, choć wszyscy twierdzą, ze podczas jego przygotowania można trochę oszukiwać, żeby nie babrać się w nieskończoność w wałkowaniu masła… (na przykład tak, jak Nigella ). Niezliczone wiatraczki, warkoczyki, supełki z ciasta nadziane brzoskwiniami, twarożkiem, dżemami, masami orzechowymi i czekoladą – to właśnie to. Historia tego ciasta plącze się pomiędzy Danią a Wiedniem i tamtejszymi słynnymi cukierniami i kawiarniami. Pominę ten wątek i zostawię go pasjonatom, również dlatego, że moje ulubione Danish są … szwedzkie. W moich ukochanych szwedzkich kryminałach bohaterowie co rusz hektolitrami kawy zapijają drożdżówki z cynamonem. Pierwszych w swoim życiu Kanebullar – ślimaczkow z masą cynamonową – spróbowałam jednak nie w kraju Ikei, lecz w Belgii, w szwedzkiej kawiarni. Delikatne, maślano-drożdżowe przypominało ukochany smak dzieciństwa – „kichały” czyli drożdżowe bułeczki o skomplikowanym splocie pieczone przez moją prababcie Olę z Wołynia. Prababcia twierdziła, że przepis jest żydowski, ale nie znalazłam ich potem w żadnej książce o tej kuchni. Ich nazwy nie zna nawet Internet. Tymczasem tam w Belgii – odleciałam. Belgijska wersja szwedzkiego  ciastka stała się potem  moim przekleństwem – znalezienie w Szwecji czegoś podobnego, wykonanego z takim pietyzmem, który tylko emigrant może chyba włożyć w przygotowanie czegoś, co przypomina mu o domu – graniczyło z cudem.  I tak pozostałam ze skomplikowaną historią szwedzkich ciastek o duńskiej nazwie pochodzących z Wiednia, przypominających mi wołyńską odmianę żydowskich smaków. Jakbyście wybierali się na ciastka do Danii – najlepiej sprawdzić wszystkie informacje wcześniej TU


Zobacz także

POLECANE KSIĄŻKI